Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Franco Colapinto, Alpine

Alpine upomniało Colapinto

Franco Colapinto zmienił zdanie w sprawie poleceń zespołowych wydanych podczas Grand Prix Stanów Zjednoczonych.

Po tym jak opadły emocje kierowca Alpine stwierdził, że „bez względu na wszystko polecenia zespołu muszą być zawsze przestrzegane”.

W wyścigu w Austin, podczas ostatnich 10 okrążeń, Argentyńczyk toczył zacięty pojedynek z Gabrielem Bortoleto z Saubera, który próbował finiszować wyżej niż ostatnie miejsce.

Colapinto jednak utknął za zespołowym kolegą, Pierre'em Gaslym, od którego był szybszy o 0,7 sekundy na okrążeniu. Jednak Alpine nakazało mu utrzymanie pozycji, co wzbudziło duże zaskoczenie 22-latka.

Pomimo poleceń zespołu Colapinto wyprzedził Gasly'ego i ukończył wyścig na 17. miejscu przed Bortoleto, a Francuz zajął ostatnie miejsce.

Alpine natychmiast upomniało swojego kierowcę za jego niesubordynację, a debiutant wyraził swoją skruchę.

Czytaj również:

- Sytuacja została omówiona od razu w niedzielę i jest jasne, że instrukcje zespołu muszą być zawsze przestrzegane, bez względu na wszystko – powiedział Colapinto. - Jesteśmy wszyscy razem i wszyscy dążymy do tego samego celu, aby być coraz lepszymi z każdą sesją i każdym weekendem wyścigowym.

To jednak wyraźnie kontrastuje z wypowiedziami Colapinto zaraz po wyścigu na Circuit of the Americas.

- Miałem znacznie szybsze tempo niż Pierre w ostatniej fazie wyścigu, a Bortoleto jechał tuż za nami i był znacznie szybszy od nas - zauważył Colapinto. - Nie mogłem nic poradzić na to, jak wolno jechał Pierre, więc myślę, że w tej sytuacji najlepiej było, żebym go wyprzedził i zostawił ich za sobą.

- Bortoleto bardzo mocno mnie atakował, dlatego najlepiej byłoby żebym to ja był z przodu, inaczej obu by nas wyprzedził. Musimy po prostu zebrać wszystkie dane i przeanalizować każdy moment wyścigu.

Pierre Gasly, Alpine, Franco Colapinto, Alpine

Pierre Gasly, Alpine, Franco Colapinto, Alpine

Autor zdjęcia: Sam Bloxham / LAT Images via Getty Images

Zapytany, czy był zaskoczony otrzymaniem polecenia zespołowego, Colapinto dyplomatycznie odpowiedział: - Nie wiem. Zespół bardzo się stara, żeby być jeszcze lepszym w przyszłym roku i po prostu analizujemy każdą sytuację. Staramy się za każdym razem podejmować jak najlepsze decyzje.

Najtrudniejszy okres w historii Alpine trwa jednak nadal. Ostatnie cztery Grand Prix obydwa samochody zespołu ukończyły poza pierwszą piętnastką.

- To był trudny weekend, a ja miałem duże problemy z samochodem - powiedział Colapinto w ostatnim komunikacie prasowym. - Tylko jedna sesja treningowa, trudne warunki i brak możliwości znalezienia odpowiedniego balansu sprawiły, że weekend był dla mnie trudny.

- Musimy zrozumieć, dlaczego mieliśmy tak duże problemy z samochodem i jak najszybciej je naprawić, nawet jeśli wiemy, że czeka nas trudny koniec roku z naszym pakietem.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Kolej na Piastriego
Następny artykuł McLaren liczy na tory

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry