Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Andrea Kimi Antonelli, Mercedes
Prime
Formuła 1 GP Holandii

Antonelli był na wylocie

George Russell ujawnił, że to nie on był zagrożony odejściem z Mercedesa, a jego kolega z zespołu, Andrea Kimi Antonelli.

Mercedes zabezpieczył przyszłość obu swoich kierowców do końca 2025 roku. Ani George Russell, ani Andrea Kimi Antonelli nie podpisali jak dotąd przedłużenia kontraktu i formalnie jeszcze nie zapewnili sobie miejsca w przyszłorocznej stawce Formuły 1.

Przed letnią przerwą dużo mówiło się o potencjalnym transferze Maxa Verstappena. Chociaż sam zainteresowany nie komentował plotek, internauci znaleźli dowody w postaci zdjęć jego jachtu i Toto Wolffa w Sardynii.

Włoski Sky Sport podał nawet informację, że Holender finalizuje kontrakt ze Srebrnymi Strzałami, w szeregach których zastąpi Brytyjczyka. Obie te informacje okazały się być nie prawdą. 4-krotny mistrz świata nie tylko nie związał się z Mercedesem, ale także nigdy nie miał zastąpić George'a Russella.

27-letni kierowca zapytany przed Grand Prix Holandii, czy kiedykolwiek miał obawy o swoją przyszłość w Mercedesie odpowiedział:

- Nie, szczerze mówiąc nigdy. Bardziej chodziło o to, kto będzie moim kolegą z zespołu. Myślę, że racjonalnie patrzę na to, jak działa ten sport, a zespół uznał, że nie musi podpisywać umowy.

George Russell, Mercedes

George Russell, Mercedes

Autor zdjęcia: Sam Bloxham / LAT Images via Getty Images

- Nie czułem też, że muszę jakoś specjalnie to forsować, gdy doszliśmy do pewnego momentu. Wierzę w siebie bardziej niż kiedykolwiek.

- Zawsze w siebie wierzyłem i moje wyniki to potwierdzały. Nie tylko w tym roku, ale przez całą karierę od dziesiątego roku życia. Więc tak, jeśli wierzysz w siebie i dowozisz rezultaty, to  nie masz się czym martwić.

Całą falę spekulacji wywołał sam Russell przed czerwcowym Grand Prix Kanady, gdy stwierdził, że Verstappen „zawsze był na radarze” Mercedesa. Dopytany na Zandvoort, czy celowo rozpętał tę burzę, odparł:

- Nie sądziłem, że to tajemnica, iż Mercedes interesuje się Verstappenem. Może to było… jak to się mówi... coś w rodzaju nieszczególnie strzeżonej tajemnicy, ale nie zdawałem sobie sprawy, że to nie jest powszechnie wiadome. 

- Prowadzimy obecnie udane rozmowy. Jak mówiłem, podczas letniej przerwy nic się nie miało dziać, ponieważ z obu stron nie było potrzeby, aby działać. Chcieliśmy po prostu nacieszyć się krótkim wolnym, ale sprawy idą w dobrym kierunku.

- Nie ma presji czasu z mojej strony, nie ma presji czasu ze strony zespołu, więc może to potrwać dłużej niż zwykle, ale nie ma powodu, by doszukiwać się w tym czegoś więcej niż w rzeczywistości.

- To po prostu żonglowanie wieloma priorytetami, zapisy kontraktowe, rozwój pod 2026 rok, wydarzenia sponsorskie, powrót do formy treningowej i oczywiście dopięcie kontraktu. To nie jest tak, że świat staje, żeby to załatwić.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Perez przerywa milczenie
Następny artykuł Pierwsze wrażenie Russella pozytywne

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry