Brown obawia się utraty Silverstone
Zak Brown, dyrektor generalny McLarena, stwierdził, że utrata wyścigu na Silverstone i wykluczenie Wielkiej Brytanii z planu Formuły 1 byłyby niefortunne.
Rywalizacja w najważniejszej wyścigowej serii świata rozpocznie się w pierwszy weekend lipca. Po dwóch rundach w austriackiej Styrii kierowcy wraz z zespołami powinni przenieść się do Wielkiej Brytanii.
Plan może się jednak nie powieść, ponieważ władze Zjednoczonego Królestwa nie chcą zwolnić osób związanych z Formułą 1 z nakazu 14-dniowej kwarantanny. Taki scenariusz nie tylko uniemożliwi rozegranie Grand Prix Wielkiej Brytanii, ale również może pozbawić zespoły możliwości powrotu do swoich siedzib w trakcie europejskiego etapu nowego harmonogramu.
- Stawia to pod znakiem zapytania cały plan związany z Silverstone, ponieważ istnieje możliwość ścigania się po całej Europie i być może nie będziemy zbyt często wracać [do Wielkiej Brytanii] - powiedział Brown w rozmowie z Evening Standard.
- Wiem, że F1 i FIA nadal rozmawiają z rządem nad tym wyłączeniem [z nakazu kwarantanny]. Wszyscy chcą Silverstone. Szkoda byłoby nie mieć Grand Prix Wielkiej Brytanii, ale jeśli wszystkie inne kraje są gotowe do restartu, nie możemy pozwolić aby jeden powstrzymał Formułę 1.
- Byłoby to niefortunne. Duża część infrastruktury znajduje się właśnie tutaj. Jeśli restrykcje wprowadzi nam nasza „ojczyzna”, manewrowanie i unikanie jej będzie wielkim wyzwaniem. Jeśli będzie trzeba być w drodze przez dwa miesiące, zespoły się zgodzą. Jednak z pewnością nie jest to idealna sytuacja.
- Mam nadzieję, że poradzimy sobie z tym będąc jednocześnie odpowiedzialnym oraz współpracując z rządem, zachowując ostrożność i nie narażając nikogo na ryzyko. Drakoński scenariusz polegający na omijaniu Wielkiej Brytanii byłby niefortunny.
Na temat możliwego fiaska rozmów między F1 a rządem wypowiedział się również prezes Motorsport UK, David Richards.
- Ludzie zapominają, że prawdopodobnie nie ma drugiej dyscypliny sportu tak mocno oddziałującej na ekonomię tego kraju, jak Formuła 1 - powiedział Richards w rozmowie z Daily Telegraph. - Chodzi o liczbę zatrudnionych osób, zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio.
- Przy zachowaniu odpowiednich środków ostrożności powinniśmy być w stanie znaleźć rozsądny sposób, aby chronić lokalną społeczność, ale i profesjonalnie rozwiązać problemy zespołów. Nie rozumiem dlaczego miałoby to się nie udać.
Gdyby Formuła 1 ostatecznie nie otrzymała zgody na opuszczenie kwarantanny, zamiast na Silverstone rywalizacja odbyłaby się na niemieckim Hockenheimring. Rozmowy w tej sprawie są na zaawansowanym etapie.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.