Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Brown obawia się utraty Silverstone

Zak Brown, dyrektor generalny McLarena, stwierdził, że utrata wyścigu na Silverstone i wykluczenie Wielkiej Brytanii z planu Formuły 1 byłyby niefortunne.

Lando Norris, McLaren MCL34

Rywalizacja w najważniejszej wyścigowej serii świata rozpocznie się w pierwszy weekend lipca. Po dwóch rundach w austriackiej Styrii kierowcy wraz z zespołami powinni przenieść się do Wielkiej Brytanii.

Plan może się jednak nie powieść, ponieważ władze Zjednoczonego Królestwa nie chcą zwolnić osób związanych z Formułą 1 z nakazu 14-dniowej kwarantanny. Taki scenariusz nie tylko uniemożliwi rozegranie Grand Prix Wielkiej Brytanii, ale również może pozbawić zespoły możliwości powrotu do swoich siedzib w trakcie europejskiego etapu nowego harmonogramu.

- Stawia to pod znakiem zapytania cały plan związany z Silverstone, ponieważ istnieje możliwość ścigania się po całej Europie i być może nie będziemy zbyt często wracać [do Wielkiej Brytanii] - powiedział Brown w rozmowie z Evening Standard.

- Wiem, że F1 i FIA nadal rozmawiają z rządem nad tym wyłączeniem [z nakazu kwarantanny]. Wszyscy chcą Silverstone. Szkoda byłoby nie mieć Grand Prix Wielkiej Brytanii, ale jeśli wszystkie inne kraje są gotowe do restartu, nie możemy pozwolić aby jeden powstrzymał Formułę 1.

- Byłoby to niefortunne. Duża część infrastruktury znajduje się właśnie tutaj. Jeśli restrykcje wprowadzi nam nasza „ojczyzna”, manewrowanie i unikanie jej będzie wielkim wyzwaniem. Jeśli będzie trzeba być w drodze przez dwa miesiące, zespoły się zgodzą. Jednak z pewnością nie jest to idealna sytuacja.

- Mam nadzieję, że poradzimy sobie z tym będąc jednocześnie odpowiedzialnym oraz współpracując z rządem, zachowując ostrożność i nie narażając nikogo na ryzyko. Drakoński scenariusz polegający na omijaniu Wielkiej Brytanii byłby niefortunny.

Na temat możliwego fiaska rozmów między F1 a rządem wypowiedział się również prezes Motorsport UK, David Richards.

- Ludzie zapominają, że prawdopodobnie nie ma drugiej dyscypliny sportu tak mocno oddziałującej na ekonomię tego kraju, jak Formuła 1 - powiedział Richards w rozmowie z Daily Telegraph. - Chodzi o liczbę zatrudnionych osób, zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio.

- Przy zachowaniu odpowiednich środków ostrożności powinniśmy być w stanie znaleźć rozsądny sposób, aby chronić lokalną społeczność, ale i profesjonalnie rozwiązać problemy zespołów. Nie rozumiem dlaczego miałoby to się nie udać.

Gdyby Formuła 1 ostatecznie nie otrzymała zgody na opuszczenie kwarantanny, zamiast na Silverstone rywalizacja odbyłaby się na niemieckim Hockenheimring. Rozmowy w tej sprawie są na zaawansowanym etapie.

Czytaj również:

 

Poprzedni artykuł Nie ma presji na Vettelu
Następny artykuł Znak zapytania przy COTA

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry