Całkowicie nowy samochód Alpine
Alpine po tym, jak tegoroczny A523 nie okazał się wyraźnym krokiem naprzód zapowiedziało, że musi stworzyć zupełnie nowy samochód na sezon 2024.
Alpine nie utrzymało się w górnej piątce tabeli konstruktorów i po ubiegłorocznym czwartym miejscu spadło w sezonie 2023 na szóstą pozycję.
W Enstone pogodzili się z tym, że obecny samochód nie gwarantuje już zysków i skoncentrowali się na całkowicie nowym bolidzie na sezon 2024. Podobnie jak pozostałe ekipy, w myślach muszą mieć także kampanię 2025, ponieważ zasoby zostaną powoli skierowane na prace badawczo-rozwojowe przygotowujące do rewolucji technicznej zapowiedzianej na 2026 rok.
Matt Harman, dyrektor techniczny Alpine, przyznał, że zespół nie poczynił z tegorocznym A523 takich postępów, na jakie liczył.
- Nie poszło nam tak dobrze, jak z A522 - stwierdził Harman, pytany przez Motorsport.com o rozwój samochodu. - Tamten rok był naprawdę świetny. Za każdym razem, gdy dotykaliśmy samochodu, udawało się dodać docisku i zabrać trochę masy. Dlatego też, pojawiło się sporo osiągów.
- W miarę jak zbliżamy się do asymptoty i pewnych poziomów docisku, jest coraz trudniej. Trzeba mocniej zagłębiać się w detale. Oznacza to, że trzeba być ostrożniejszym przy inwestowaniu pieniędzy. Generalnie ten rok nie był tak udany, jak ten z A522. I dlatego w przypadku kolejnego samochodu naprawdę musimy odblokować kilka elementów. Samochód będzie kompletnie nowy.
- Myślę, że podobne podejście zobaczymy w całej stawce, ponieważ wybiegając w przyszłość, samochód musi „wystarczyć” na parę lat.
Alpine szybko zdało sobie sprawę, że nie powalczy o nic więcej niż szóste miejsce, nie posiadając jednocześnie żadnego zagrożenia na tej pozycji. Dlatego też, stosunkowo szybko zaczęły się prace nad kolejnym samochodem.
- Wiedzieliśmy, że nie jesteśmy tam, gdzie chcieliśmy w tym roku być. Zdaliśmy sobie sprawę, że nasz rozwój osiągnął plateau. Kiedy osiągniesz taki punkt, dobrze jest zdać sobie sprawę z sytuacji w mistrzostwach i przejść do kolejnego sezonu. I to zrobiliśmy dość szybko.
- Jeśli chodzi o mechanikę, prace nad samochodem zaczęliśmy w 45 tygodniu roku. Bardzo wcześnie rozpoczęliśmy w obszarach nadwozia, elementów wyposażenia, pozbycia się masy. Naprawdę wcześnie zaczęliśmy. Chyba jak nigdy dotąd.
Mówiąc o słabościach tegorocznego A523, Harman przyznał, że trudno było doprowadzić samochód do idealnego okna pracy.
- Do słabych stron należało to, że działał dobrze w bardzo wąskim zakresie. I gdy pojechaliśmy na tor o konkretnej charakterystyce nawierzchni, pojawiało się więcej problemów, a kierowcy nie mieli frajdy.
- Wąskie okno pracy. To nasza obecna słabość. Musimy je trochę poszerzyć. Myśleliśmy, że udało się to zrobić przed sezonem, ale najwyraźniej nie. Nad tym więc pracujemy.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.