W Miami zespół Cadillac F1 zaprezentował przed dużą grupą gości logo zespołu. Podczas wydarzenia w prawdziwie amerykańskim stylu, nie zabrakło kadry zarządzającej, potencjalnych sponsorów i wielu VIP-ów.
Minęły ponad dwa lata, odkąd zespół Andretti Global po raz pierwszy oficjalnie złożył wniosek o dołączenie do Formuły 1. Wydarzenia poprzedzające wejście General Motors (które będzie używać marki Cadillac) do serii były trudne i posunęły się nawet tak daleko, że zaangażowały Kongres USA. W takiej sytuacji inwestorzy byli zmuszeni wstrzymać program, ale 7 marca projekt dostał wreszcie zielone światło.
Teraz, gdy Cadillac oficjalnie wszedł do stawki, rodzący się zespół odnotował zwiększony poziom aktywności przygotowań na rok 2026.
W padoku krążą pogłoski, że aby zaoszczędzić czas, kierownicy projektów rozważają współpracę z zewnętrznymi dostawcami. Partnerstwo z Ferrari zagwarantuje nie tylko dostawę jednostki napędowej, ale także skrzyni biegów i tylnego zawieszenia, podczas gdy prace nad aerodynamiką rozpoczęły się już w tunelu aerodynamicznym Toyoty w Kolonii.
Plotki o partnerstwie z Dallarą, dotyczące współpracy przy budowie nadwozia, były dość intensywne, ale w ostatni weekend okazało się, że zespół sam zbudował już nadwozie używane do testów zderzeniowych.
Jak podają źródła zbliżone do zespołu, ostateczny schemat organizacyjny Cadillaca przewiduje zatrudnienie około 600 pracowników, z których około połowa obecnie pracuje pod kierownictwem dyrektora technicznego Nicka Chestera.
Równolegle rozpoczęto również projekt jednostki napędowej, która ma zadebiutować w 2029 roku. W tym przypadku wszystkie prace są wykonywane w Stanach Zjednoczonych, w siedzibie głównej w Charlotte.
Inwestycje i prace projektowe będą musiały być zgodne z limitami budżetowymi narzuconymi przez przepisy dotyczące jednostek napędowych. W ciągu pierwszych trzech lat maksymalne wydatki ustalono na 210 milionów dolarów.
Chociaż nie jest to uważane w tej chwili za priorytet, w Cadillacu rozpoczęły się konsultacje na temat kierowców. Na razie zespół bierze pod uwagę doświadczonych kandydatów i w pierwszym sezonie raczej będzie chciał unikać nowicjuszy. Z tego powodu kandydatura Coltona Herty upadła. Kalifornijczyk musiał czekać do końca mistrzostw IndyCar, aby mieć pewność, że otrzyma superlicencję.
W Miami dużo mówiło się o Sergio Perezie, a plotki głosiły, że meksykański kierowca będzie nawet obecny na sobotnim wydarzeniu Cadillaca. Jedynym kierowcą, który faktycznie wziął udział w prezentacji, był Mick Schumacher, liczący po cichu na kolejną szansę powrotu do F1.
Oprócz Pereza, na krótkiej liście szefa zespołu Graeme Lowdona znajdują się: Zhou Guanyu, Valtteri Bottas i Felipe Drugovich. Brazylijczyk nigdy nie brał udziału w Grand Prix, ale jest uważany za kierowcę, który dobrze zna środowisko Formuły 1 po tym jak był kierowcą rezerwowym.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy