Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Dobry wyścig Sainza

Carlos Sainz był zadowolony ze swojego występu w Grand Prix Japonii. Hiszpan świetną końcówką zapewnił sobie najniższy stopień podium.

Carlos Sainz, Ferrari SF-24

Sainz ruszał - z powodu kolizji Daniela Ricciardo i Alexa Albona dwukrotnie - do wyścigu z czwartego pola i za każdym razem zachowywał swoją pozycję.

Początkowo wydawało się, że Hiszpan nie będzie miał zbyt dużych szans na podium. Po zmianie kół – pierwszej, nie licząc tej przeprowadzonej w alei przy czerwonej fladze – Sainz było pod koniec dziesiątki i miał przed sobą, poza Red Bullami, także Mercedesy, McLareny oraz Fernando Alonso.

SF-24 jednak wyraźnie odżył w ostatnim stincie – po założeniu twardej mieszanki – i Sainz zyskiwał kolejne pozycje. W końcówce uporał się z Lando Norrisem oraz zespołowym partnerem Charlesem Leclerkiem i stanął na najniższym stopniu podium.

Czytaj również:

- Szczerze mówiąc, zaliczyłem udany wyścig – ocenił Sainz. - Jestem zadowolony, zwłaszcza, że nie było łatwo pod kątem degradacji opon. Jednak pojawiły się chmury. Zużycie spadło. Nawet sądziłem przez chwilę, że lepiej byłoby pojechać na jeden postój, a my realizowaliśmy strategię na dwa pit stopy.

- Sporo dziś wyprzedzałem. Nie było łatwo, jak to na Suzuce. Trzeba świetnie przejechać ostatnią szykanę, aby mieć dobre wyjście na prostą. Udawało mi się kończyć manewry z sukcesem, ale było trudno.

Mniej więcej po dwóch trzecich dystansu - i spadku poza piątkę - Sainz pytał swojego inżyniera czy jeszcze o coś walczy. Ten zapewnił go, że w grze jest podium. Odpowiadając na pytanie Marka Webbera czy wierzył, że uda mu się wyprzedzić tylu kierowców, Hiszpan odparł:

- Prawdę mówiąc, wierzyłem, ale zdawałem sobie sprawę, że niełatwo będzie dostać się na czwarte czy trzecie miejsce. Miałem w pamięci to, jak trudno było podążać i wyprzedzić Mercedesa w drugim stincie.

- Wiedziałem, że potrzebuję dużej różnicy tempa względem Lando i Charlesa i udało się. Byłem szybki na twardej mieszance. Podobało mi się, jak dawała mi pewność i mogłem cisnąć.

Carlos Sainz, Scuderia Ferrari, 3rd position, with his trophy and Champagne

Carlos Sainz, Scuderia Ferrari, 3rd position, with his trophy and Champagne

Autor zdjęcia: Andy Hone / Motorsport Images

Za dwa tygodnie kierowcy pościgaja się w Szanghaju. Formuła 1 odwiedzi Chiny po raz pierwszy od 2019 roku. Zadanie na weekend skomplikuje sprint, pierwszy w tym sezonie.

- Myślę, że to będzie trudny weekend dla wszystkich. Jazda w sprincie na torze, na którym nie byliśmy pięć lat, tylko po godzinnym treningu będzie wyzwaniem. A chyba jest także nowa nawierzchnia.

- Teraz te kilka tygodni poświęcę na trening i dalszą rekonwalescencję i w Chinach będzie flat-out.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Ricciardo: Nie próbowałem być ignorantem
Następny artykuł Hamilton męczył się z bolidem

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry