Hamilton nie ukrywał swojego podekscytowania po pierwszym przejeździe w Ferrari, który we mgle i w deszczu obserwowało setki jego zagorzałych kibiców.
Teraz nadszedł moment na skompletowanie ekipy, która będzie współpracowała z Brytyjczykiem. Jedną z najważniejszych osób obok Hamiltona będzie jego inżynier wyścigowy.
Po ponad dekadzie słuchania Pete'a „Bono” Bonningtona podczas Grand Prix, Hamilton usłyszał w słuchawkach nowy głos.
Ferrari potwierdziło oficjalnie, że nowym inżynierem Hamiltona został Riccardo Adami. Chociaż od jakiegoś czasu spekulowano, że to właśnie on otrzyma tę rolę, biorąc pod uwagę, że Hamilton zastąpił Carlosa Sainza, Ferrari nie potwierdzało tego aż do środy.
Adami jest obecny w Formule 1 od ponad dwóch dekad. Karierę rozpoczynał w Minardi jako inżynier analizy danych w 2002 roku, a trzy lata później awansował na inżyniera wyścigowego.
Kontynuował tę rolę po tym, jak zespół został sprzedany Red Bullowi i przemianowany na Toro Rosso, współpracując z kilkoma kierowcami, w tym Sebastianem Vettelem.
Kiedy Vettel przeszedł do Ferrari w 2015 roku, Adami spotkał się z nim ponownie w Maranello i był jego inżynierem wyścigowym przez sześć lat. W zeszłym roku 51-latek pracował z Sainzem.
Według włoskiego Corriere dello Sport, w ramach przygotowań do współpracy z nowym inżynierem, Hamilton dzwonił do Vettela, z którym rozmawiał na temat pracy z Adamim.
Vettel w przeszłości bardzo pochlebnie wypowiadał się o Wochu, mówiąc: - Znamy się od zawsze i jest moim przyjacielem. Jest jednym z tych, którzy reprezentują wartości Ferrari. Jeśli ta marka jest wyjątkowa, to dlatego, że w Maranello są tacy ludzie jak on.
Ferrari nie ujawniło wielu szczegółów na temat współpracy Hamiltona i Adamiego na torze podczas testów, ale Brytyjczyk wspominał o tym, opisując swoje pierwsze wrażenia z okrążenia w samochodzie Ferrari.
- Miałem wystarczająco dużo szczęścia, aby przeżyć wiele „pierwszych razów” w swojej karierze - powiedział. – Ale prowadzenie samochodu Ferrari po raz pierwszy dziś rano było jednym z najlepszych uczuć w moim życiu.
- Kiedy uruchomiłem samochód i wyjechałem z boksu, miałem na twarzy ogromny uśmiech. Przypomniało mi to pierwszy raz, kiedy testowałem samochód Formuły 1. To był ekscytujący i wyjątkowy moment, a teraz, prawie dwadzieścia lat później, znów odczuwam te emocje.
- Obserwując ich z zewnątrz wiedziałem, jak bardzo rodzina Ferrari jest pełna pasji. Ale teraz, będąc naocznym świadkiem tego jako kierowca Ferrari, jestem pod jeszcze większym wrażeniem.
- Ta pasja płynie w ich żyłach i nie sposób nie czerpać z niej energii. Jestem bardzo wdzięczny za miłość, którą poczułem od wszystkich w Maranello w tym tygodniu. Mamy dużo pracy do wykonania, ale nie mogę się doczekać, aby zacząć - dodał.
Lewis Hamilton, Ferrari
Autor zdjęcia: Davide Cavazza
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy