Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
Charles Leclerc, Ferrari
Funkcja

Leclerc się odgraża

Charles Leclerc nic sobie nie robi z szumu wokół Lewisa Hamiltona i składa buńczuczne deklaracje.

Brytyjczyk stawił się w fabryce w Maranello w poniedziałek rano. Miał okazję zapoznać się z zespołem, zwłaszcza kierownictwem oraz m.in. Riccardo Adamim, który będzie jego inżynierem wyścigowym.

Jedyną osobą, której brakowało w tym niezwykłym dniu, przynajmniej na zdjęciach, był nowy kolega Hamiltona, Charles Leclerc.

Podczas gdy Hamilton trafia na pierwsze strony gazet na całym świecie, Leclerc złożył stanowcze oświadczenie, twierdząc, że w 2025 roku jest gotowy do walki o tytuł dla Ferrari.

Kierowcy spotkają się w środę, gdy wezmą udział w teście na torze Ferrari Fiorano. Będzie to pierwsze ich bezpośrednie porównanie.

Jednak Leclerc jasno dał do zrozumienia, że ​​jeśli któryś z kierowców Ferrari będzie walczył z Red Bullem i Maxem Verstappenem o tytuł mistrza świata, to będzie to właśnie on.

Czytaj również:

- Czuję, że jestem gotowy na mistrzostwo świata  - powiedział RacingNews365. - Potrzebujemy jednak samochodu, który przez cały sezon będzie konkurencyjny.

- Uważam, że jesteśmy zespołem, który będzie w stanie pokonać Red Bulla w tym roku.

Przez ostatnie cztery sezony najlepszym kierowcą F1 zostawał Verstappen, który zdobył cztery tytuły mistrza świata z rzędu w latach 2021–2023.

Chociaż Leclerc stanowił wyzwanie dla Holendra w pierwszej połowie 2022 roku, to zbyt wiele błędów kosztowało go utratę tytułu i musiał zadowolić się drugim miejscem.

Uważa jednak, że w ciągu ostatnich dwóch lat dojrzał i poprawił się jako kierowca.

- Naprawdę jestem lepszym kierowcą - powiedział 27-latek.

- Podczas gdy w przeszłości sprawy nie szły dokładnie tak, jak chciałem i samochód nie był dokładnie taki, jakiego chciałem, starałem się znaleźć w nim coś, czego w nim nie było i to powodowało, że popełniałem błędy.

Czytaj również:

- To również czasami motywowało mnie do zrobienia czegoś naprawdę wielkiego, ale czułem, że to bardziej mi przeszkadza, niż pomaga. Pod tym względem na pewno się zmieniłem.

- W trakcie ostatniego sezonu zdobyłem znacznie więcej punktów, ale to nie znaczy, że nie zdobędę ich jeszcze więcej w tym roku.

- To jest gra, w której staramy zbliżyć się do limitu tak blisko, jak to możliwe, a ja czuję, że zrobiłem ogromny postęp jako kierowca – dodał.

Poprzedni artykuł Tsunoda się nie poddaje
Następny artykuł Hamilton już na torze

Najciekawsze komentarze

Więcej o Piotr Furman

Najnowsze wiadomości