Forma wzrosła w samą porę
Niezadowolony z dotychczasowego przebiegu weekendu, Sergio Perez - zdobywca pole position do Grand Prix Miami - przyznał, że zwyżka formy przyszła w najważniejszym momencie.
Sergio Perez przystępował do weekendu w Miami z sześciopunktową stratą do Maxa Verstappena. Meksykanin mógł być podbudowany dubletem z Azerbejdżanu, czyli wygraną w sprincie i niedzielnym wyścigu głównym.
Po piątku Perez czuł się jednak rozczarowany. Podkreślał swoją nie najlepszą formę i brak odpowiedniego wyczucia w samochodzie. Nieco lepiej było w trzecim treningu, poprzedzającym czasówkę, ale strata do zespołowego kolegi wciąż wynosiła pół sekundy.
Początek kwalifikacji nie zapowiadał tak dobrego finału. Perez, choć bliżej, nadal był za Verstappenem w dwóch pierwszych segmentach. W trzecim - ostatnim - poskładał jednak świetne okrążenie. W międzyczasie błąd popełnił Verstappen. Holender nie otrzymał szansy na poprawę, bowiem rywalizację zakończył wypadek Charlesa Leclerca.
Przepytywany przez Danicę Patrick, Perez stwierdził: - Aż do kwalifikacji był to mój najgorszy weekend - przyznał kierowca z Guadalajary. - Po prostu nie mogłem wykombinować, jak zniwelować to, czego brakowało mi do Maxa i Ferrari.
- Później wszystko zresetowałem. Na kwalifikacje wprowadziliśmy drobne zmiany i nagle odżyłem. Biorąc pod uwagę tutejszy asfalt, trochę pobawiliśmy się odpowiednimi narzędziami i poskładaliśmy okrążenie wtedy, kiedy miało to największe znaczenie.
Perez nie potrafił do końca odpowiedzieć na pytanie o przyczyny wcześniejszych problemów.
- Myślę, że brakowało wszystkiego. Nie mogłem złożyć tego w całość. To jeden z tych weekendów, podczas których miałem problemy z balansem. Ten asfalt jest bardzo wrażliwy na temperaturę.
Verstappen ruszy dopiero z dziewiątego pola, więc przed Perezem szansa na odrobienie kolejnych punktów i objęcie fotela lidera tabeli. Pytany o presję, odparł:
- Nie ma presji, cieszę się tą walką. Podchodzę do tego wyścig po wyścigu. Muszę podziękować zespołowi, ponieważ spisali się wspaniale. Zobaczymy, co wydarzy się jutro. Start z pole position oferuje okazję, ale mamy też wiele do stracenia.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.