Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Horner nie spiskował przeciwko Marko

Christian Horner zapewnił, że wewnątrz Red Bull Racing nie ma żadnego przebiegłego planu na pozbycie się Helmuta Marko.

Christian Horner, Team Principal, Red Bull Racing, Helmut Marko, Consultant, Red Bull Racing

Już w czasie trwania wyścigowego weekendu w Arabii Saudyjskiej „telenowela” w RBR miała swoją kolejną odsłonę. Okazało się, że koncern Red Bull prowadzi tym razem dochodzenie w sprawie Helmuta Marko. Austriaka podejrzewano o przekazywanie mediom poufnych informacji ze śledztwa dotyczącego Christiana Hornera.

Marko przyznał, że grozi mu zawieszenie i nieobecność podczas trzeciej rundy sezonu w Australii. Sugerował też, iż może się ostatecznie pożegnać z zespołem. W sobotę doszło jednak do spotkania doradcy z Oliverem Mintzlaffem, dyrektorem zarządzającym Red Bulla i po nim Marko był w lepszym nastroju, mówiąc o wyjaśnieniu sprawy.

Czytaj również:

W rozmowie z telewizją ORF Marko stanowczo zaprzeczył, by przecieki do mediów były jego udziałem. Wystosował też bliżej niesprecyzowane oskarżenia, że cała sprawa była próbą pozbycia się go z zespołu.

Zapytany o podejrzenia związane z wynoszeniem poufnych informacji, Marko stwierdził:

- Bzdura. Absolutna. I tak cieszę się, gdy umiem chociaż w połowie zapanować nad swoim Iphone'em. Nie widziałem żadnych raportów czy tych [screenów] rozmów. Świadomie trzymałem się od tego z daleka. Jednak zdałem sobie sprawę, że połączenie mnie z tą sprawą było planem. Przebiegłym planem, jak stwierdziłby Niki Lauda.

Czytaj również:

Marko nie sprecyzował dokładnie swoich oskarżeń. Pytany o nie Horner zaprzeczył by miał cokolwiek wspólnego z próbą pozbycia się kontrowersyjnego doradcy z zespołu.

- Myślę, że te plotki związane z jego zawieszeniem były takim samym zaskoczeniem dla zespołu, jak i dla wszystkich pozostałych - uznał Horner. - Gdy to usłyszeliśmy, byliśmy zaskoczeni.

- Helmut jest zakontraktowany przez Red Bull GmbH, więc to sprawa między nimi. Nie braliśmy udziału w tych rozmowach. Znam Helmuta od 1996 roku i przez te wszystkie lata jego rola była znacząca. I wyewoluowała. Znam go od bardzo, bardzo długiego czasu. Ma prawie 81 lat i nadal jest bardzo zmotywowany do działania w Formule 1. To pozytywne.

Gdy oskarżenia pod adresem Marko ujrzały światło dzienne, murem za Austriakiem stanął Max Verstappen. Trzykrotny mistrz świata otwarcie zasugerował, że rozważy opuszczenie zespołu, jeśli zabraknie w nim Marko.

Horner zapytany czy tak mocne poparcie Verstappena mogło mieć wpływ na odstąpienie od oskarżeń przez firmę Red Bull, odpowiedział:

- Żaden proces decyzyjny względem Helmuta nie został rozpoczęty, więc do końca nie wiem, skąd wzięły się te plotki. Ale nie jest to coś, w czym brałem udział.

Dodał również, że nie spodziewa się żadnych trudności w dalszej współpracy.

- Moje relacje z Helmutem nie stanowią problemu. Zawsze mówi szczerze, ale właśnie taki jest Helmut.

- Wszyscy mamy swoje obowiązki do wypełnienia, niezależnie od tego, jaka jest nasza rola. Ten zespół odniósł wielki sukces i ma od dłuższego czasu ogromne możliwości.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Horner: Zespół jest najważniejszy
Następny artykuł Wolff zgarnąłby Verstappena

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry