Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Charles Leclerc, Ferrari, Max Verstappen, Red Bull Racing

Leclerc nie postawi na Maxa

Sensacyjna zwyżka formy Maxa Verstappena z pewnością wzbudziła duży entuzjazm w padoku, ale Charles Leclerc wątpi, czy Holendrowi uda się pokonać kierowców McLarena w walce o tytuł.

McLaren zdominował kampanię aż do przerwy letniej, a Oscar Piastri jeszcze po powrocie z wakacji wygrał Grand Prix Holandii, powiększając swoją przewagę nad Verstappenem do 104 punktów.

Czterokrotny mistrz świata odniósł wcześniej zwycięstwa na torach Suzuzka i Imola, ale Red Bull, pomimo nadchodzących zmian w regulaminie na sezon 2026, intensywnie pracował nad swoim RB21 i Verstappen odniósł kolejne trzy zwycięstwa plus jedno w sprincie w czterech ostatnich Grand Prix, zmniejszając stratę do 40 punktów.

Zapytany, czy zaskoczyły go ostatnie wyniki Verstappena, Leclerc odpowiedział: - Nie zdziwiło mnie to. Max zawsze jeździ na bardzo wysokim poziomie, a biorąc pod uwagę, że Red Bull nadal udoskonala swój samochód, to nie jest zaskoczenie.

Ale pomimo tego, że Verstappen w szalonym tempie odrabia straty do kierowców McLarena, Leclerc nie spodziewa się sukcesu Holendra.

Czytaj również:

- Będę bardzo zaskoczony, jeśli uda mu się zniwelować stratę i zdobyć mistrzostwo – dodał kierowca Ferrari.

- On zawsze jest na szczycie i zawsze spisuje się znakomicie, ale to wciąż 40 punktów, a to dużo. Więc gdybym miał postawić dolara, prawdopodobnie postawiłbym na kierowców McLarena, ale nigdy nie można wykluczyć Maxa.

Leclerc wydaje się być osamotniony w swoich przewidywaniach. Szczególnie młodzi kierowcy są entuzjastycznie nastawieni do ostatnich występów Verstappena i jego konsekwencji w zdobywaniu tytułów.

- To, co robi, jest niesamowite – powiedział Gabriel Bortoleto z Saubera, który uważa Verstappena za przyjaciela. – Moim zdaniem, to jeden z najlepszych powrotów mistrzowskich w historii. Zobaczymy, co uda mu się osiągnąć.

Charles Leclerc, Ferrari, Max Verstappen, Red Bull Racing

Charles Leclerc, Ferrari, Max Verstappen, Red Bull Racing

Autor zdjęcia: Bryn Lennon / Formula 1 via Getty Images

- Przez większość sezonu nie miał najlepszego samochodu – ani nawet jednego z trzech najlepszych – a pomimo to, dalej walczy o tytuł.

- Nie jestem zaskoczony jego formą tylko tym, że udało im się tak bardzo rozwinąć samochód od przerwy wakacyjnej. To mnie zaskakuje, bo nie jest to łatwe, zwłaszcza gdy jest się już na tak wysokim poziomie, jak oni.

Oliver Bearman również pochwalił Verstappena, nazywając go „najlepszym kierowcą, jaki kiedykolwiek startował w Formule 1”.

- Dla kogoś takiego jak ja, debiutanta aspirującego do walki o mistrzostwo świata, Max jest tym, kogo bardzo podziwiam, ponieważ jest obecnie najbardziej utalentowanym i najszybszym kierowcą w Formule 1 - dodał kierowca Haasa.

Czytaj również:

Biorąc pod uwagę, że Verstappen atakuje i nie musi uciekać, może dzięki temu mieć przewagę psychologiczną nad rywalami, a wygląda na to, że rola outsidera najwyraźniej mu odpowiada.

- Dzięki filozofii „nie mam nic do stracenia”, po prostu działasz i maksymalizujesz swoje szanse  – analizował Carlos Sainz.

- Po raz kolejny pokazuje to, że w sporcie ważne jest, aby nigdy się nie poddawać - dodał Pierre Gasly z Alpine. - Nie będę kłamał, jestem nawet trochę zaskoczony, że wrócił tak szybko i jest tak blisko czołówki.

Poprzedni artykuł Mekies: On żyje dla wyścigów
Następny artykuł Walka niekoniecznie sportowa

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry