Doniesienia sugerujące, że kierowca Ferrari nie widzi swojej przyszłości w Maranello pojawiły się ostatnio we włoskiej prasie.
Monakijczyk przyznał, że zespół rzeczywiście nie jest zadowolony z początku tegorocznej kampanii, szczególnie, że wszyscy mieli nadzieję, że szybko powrócą do formy z końca 2024 roku. Zamiast tego kierowcy Ferrari tylko trzy razy zajmowali miejsca na podium.
Włoskiej ekipie udało się jak dotąd odnieść zwycięstwo tylko w wyścigu sprinterskim w Chinach, gdzie najlepszy był Lewis Hamilton, ale podsumowując dotychczasowe wyniki, Ferrari nie ma powodów do zadowolenia.
Doprowadziło to nie tylko do spekulacji na temat przyszłości szefa zespołu, Frederica Vasseura, ale także Leclerca, który może rozważać przejście do innego zespołu, co umożliwia mu klauzula w kontrakcie.
Mimo tych doniesień Leclerc zapewnił, że jego zaangażowanie dla zespołu Ferrari nie zmieniło się i chce im pomóc wrócić na szczyt F1.
- Jestem bardzo zaskoczony tymi plotkami. Nie mam pojęcia, skąd one się wzięły - stwierdził Leclerc. - Więc wolę to zignorować.
- Nic się nie zmieniło i ciągle powtarzam, że kocham ten zespół i bardzo chcę powrotu Ferrari na szczyt.
- Mamy wspólną wizję - Fred, Lewis i ja - powrotu do wygrywania. Ciężko pracowaliśmy nad tym, aby to wszystko połączyć. To jest nasz plan i myślę, że powinniśmy się go trzymać.
Leclerc wspominał o swoim rozczarowaniu obecnymi wynikami Ferrari, ale stwierdził, że częściowo wynika to z faktu, że McLaren rozpoczął 2025 rok w lepszej formie niż pozostałe zespoły. Niezależnie od tego dodał, że Ferrari musi „odnaleźć siebie”, aby wrócić do walki o zwycięstwa w wyścigach.
- Myślę, że nikt z nas nie jest zadowolony z tego, jak teraz nam idzie. To jasne. Rozpoczęliśmy sezon z myślą, że możemy rzucić wyzwanie McLarenowi i Red Bullowi.
- Do tej pory jednak tak się nie stało. Niewiele osób wie, jak wielki postęp zrobił McLaren w porównaniu z ubiegłym rokiem. Znacznie większy niż ktokolwiek inny.
- Uważam, że McLaren wykonuje znakomitą robotę. Absolutnie nie jesteśmy zadowoleni z sytuacji, w której się obecnie znajdujemy, jednak czuję, że musimy po prostu odnaleźć siebie, tak jak Mercedes, czy Red Bull.
- Musimy znaleźć to wyjątkowe „coś”, co odkrył McLaren.
- Już teraz ciąży na nas dość duża presja, ale kiedy pracujesz dla Ferrari, drugie miejsce nigdy nie jest wystarczająco dobre. Ale wszyscy jesteśmy świadomi, że chcemy wygrywać.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy