McLaren wyjaśnia
McLaren uważa, że to manewr Maxa Verstappena, a nie Lando Norrisa powinien być sprawdzony pod kątem nieczystej walki na 12. zakręcie COTA.
Max Verstappen, Red Bull Racing RB20, Lando Norris, McLaren MCL38, battle into turn 1
Autor zdjęcia: Steve Etherington / Motorsport Images
Szef zespołu McLarena, Andrea Stella, wyjaśnił dlaczego nie poprosił Norrisa, aby ten pozwolił się wyprzedzić Verstappenowi na 12. zakręcie toru w Austin.
Pod koniec GP Stanów Zjednoczonych Norris zaciekle walczył z Verstappenem o trzecie miejsce i w końcu udało mu się go wyprzedzić na cztery okrążenia przed końcem. Niestety do manewru doszło, gdy oba bolidy były poza torem, za co, decyzją sędziów, ukarany został tylko Brytyjczyk.
Sędziowie ukarali Norrisa pięciosekundową karą za opuszczenie toru i uzyskanie przewagi, co spowodowało, że spadł na czwarte miejsce za Holendra.
Regulamin za takie wykroczenie przewiduje 10 sekund doliczonego czasu, ale sędziowie na kierowcę Mclarena nałożyli łagodniejszą karę, ponieważ uznali, że Norris nie miał innego wyjścia, jak zjechać z toru by uniknąć kolizji.
Zespół i jego kierowca dyskutowali potem, czy powinni oddać pozycję, szczególnie biorąc pod uwagę, że Brytyjczyk miał szybszy samochód i mniej zużyte opony i mógł podjąć inne próby wyprzedzenia Holendra. Jednak ekipa doszła do wniosku, że Norris jest czysty i nie było powodów, dla których nie powinien podjąć próby wyprzedzenia rywala.
- Wszyscy zaangażowani w interpretację zdarzenia byli całkowicie zgodni, że dochodzenie sędziów powinno dotyczyć zepchnięcia Lando z toru przez Maxa - wyjaśnił Stella.
- Tego się spodziewaliśmy, kiedy dowiedzieliśmy się, że sprawa będzie rozpatrzona. Więc nie widzieliśmy potrzeby oddawania pozycji.
Verstappen uniknął sankcji za zepchnięcie Norrisa, ponieważ uznano, że był na prowadzeniu, ale według Stelli fakt, że oba samochody wyjechały poza tor, oznacza, że oba zyskały przez to przewagę.
- Interpretując to zdarzenie myślę, że samochód wyprzedzany będący w szczycie zakrętu nie powinien zjeżdżać z toru jak samochód wyprzedzający nie dając szansy na dokończenie manewru.
- Oba samochody zjechały z toru, więc oba zyskują przewagę, jeśli w ogóle jakąś uzyskują. Dla nas ten manewr był neutralny pod kątem zysku któregokolwiek kierowcy. Kiedy jednak dowiedziałem się, że będzie to wyjaśniane, byłem prawie pewien, że chodzi o niesportowy manewr Verstappena.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.