Mercedes może być groźny
Mercedes może być jeszcze groźny w sezonie F1 2023, na co wskazał ich były główny strateg, obecnie szef Williams Racing, James Vowles.
Mercedes ma za sobą trudne rozpoczęcie tegorocznych mistrzostw świata. Ich bolid W14 odstaje od czołówki zdecydowanie bardziej niż oczekiwano.
Dogłębna analiza obecnych problemów skłoniła zespół do zmiany nieskutecznej koncepcji swojego pojazdu, w celu zmniejszenia deficytu, jaki mają obecnie do rywali.
Stajnia z Brackley nie ma złudzeń, że powrót do konkurencyjnej formy, pozwalającej na walkę o tytuł, to długotrwały proces.
Jednak jeszcze nie spisują sezonu 2023 na straty. W wielu wypowiedziach, czy to szef stajni Toto Wolff, czy jej reprezentanci Lewis Hamilton i George Russell, podkreślali, że mimo bieżących trudności, wierzą w triumfy w kampanii 2023.
James Vowles, który jeszcze do niedawna pracował jako główny strateg Mercedesa, a obecnie stoi na czele Williamsa, nie spodziewa się, aby dominujący Red Bull Racing wygrał wszystkie wyścigi w tym roku. Wierzy, że jego była formacja w wybranych rundach włączy się do walki o najwyższy stopień podium. To jednak jeden z nielicznych takich głosów.
- Nie sądzę, aby Red Bull Racing zdominował sezon - powiedział Vowles. - Myślę, że Ferrari zbliży się do nich. Czekają nas też takie tory jak Barcelona i Silverstone, a z tego co wiem o ich pakiecie, Mercedes powinien dobrze sobie tam poradzić.
- Jednakże w kontekście bilansu całego sezonu, czy uważam, że Red Bull będzie najlepszy? Tak - uznał.
Wskazał też, że ze względu na karne ograniczenie testów aerodynamicznych nałożone na Red Bulla, zdziwiłby się widząc dominację ekipy z Milton Keynes podobną do tej Mercedesa w latach 2014-20.
- To będzie ogromny sukces, jeśli pomimo tego utrzymają się na szczycie. Jednak w oparciu o te ograniczenia wierzę, że rywale prędzej, czy później, dogonią ich - wskazał.
Video: Mercedes podsumowuje GP Arabii Saudyjskiej 2023
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.