Mercedes zaskoczył Red Bulla
Christian Horner, szef Red Bull Racing, przyznał, że był zaskoczony zachowaniem Mercedesa, który pomimo nieudanego sezonu 2022, pozostał wierny koncepcji wyszczuplonych sekcji bocznych.
Rewolucja techniczna z 2022 roku nie okazała się dla Mercedesa szczęśliwa. Nowatorska koncepcja wyszczuplonych sekcji bocznych nie sprawdziła się i ośmiokrotni mistrzowie świata wśród konstruktorów wygrali wtedy tylko jeden wyścig.
Jednak ku zaskoczeniu padoku Mercedes pozostawił szczupłą sylwetkę na sezon 2023. Gdy ta po raz kolejny zawiodła, do bardziej tradycyjnego kształtu powrócono od Grand Prix Monako. Z kolei w połowie kampanii zarówno Mercedes, jak i mające jak zwykle mistrzowskie aspiracje Ferrari zaadaptowały w swoich samochodach koncepcję aerodynamiczną podobną do tej stosowanej przez dominującego Red Bulla.
Horner w wywiadzie udzielonym Motorsport.com podczas finału sezonu w Abu Zabi przyznał, że był zaskoczony postępowaniem głównych rywali i niewprowadzeniem przez nich koncepcji Red Bulla już na starcie kampanii.
Pytany zwłaszcza o przypadek Mercedesa, Horner odparł: - Cóż, Toto często dramatyzuje.
- Zaskoczyło nas przede wszystkim Ferrari. Mieli niezły samochód w zeszłym roku, więc naturalna ewolucja powinna uczynić z nich bardzo groźnych rywali. Niespodzianką był też Mercedes. Zachowali koncepcję, która rok wcześniej ewidentnie zawiodła.
- Jeśli popatrzy się na samochody z przedsezonowych testów, najbliższą koncepcję miały McLaren i Aston Martin.
W sezonie 2023 Red Bull oddał rywalom tylko jeden wyścig. W ubiegłym roku dominacja była mniejsza, a Ferrari stawiało spory opór na początku kampanii, wygrywając m.in. w Australii. Horner przyznał, że po tegorocznym zwycięstwie w Melbourne uwierzył, że jego zespół ma wielkie szanse na obronę obu laurów.
- Na pewno już po Bahrajnie zdawaliśmy sobie sprawę, że mamy dobry pakiet. Nie wiedzieliśmy jednak czy nie jest przypadkiem zależny od charakterystyki toru: temperatury, warunków, asfaltu.
- Dopiero po wizycie na większej liczbie torów, w tym takich, które bywały problematyczne, jak Australia dla nas, możesz wyciągnąć wnioski, że tym razem jest w porządku. Po próbie składającej się z kilku wyścigów mieliśmy już wyraźny obraz. Z Bahrajnu nikt nie wyjeżdżał nadmiernie zachwycony.
Pit stop w ciemnościach:
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.