Niemal całkowicie nowe Ferrari
Frederic Vasseur, szef zespołu Ferrari, zapowiedział, że szykowany na sezon 2024 samochód będzie w 95 procentach nowy.
Ferrari nie dało rady - podobnie zresztą jak reszta stawki - skutecznie przeszkodzić Red Bullowi w kolejnych sukcesach. SF-23 był bardzo chimeryczny i chwilami zachowywał się nieprzewidywalnie, znacznie utrudniając zadanie kierowcom: Charlesowi Leclercowi i Carlosowi Sainzowi. Problemem była także nadmierna degradacja opon.
Pomimo solidnej końcówki sezonu nie udało się prześcignąć Mercedesa w walce o drugą pozycję w tabeli konstruktorów. SF-23 miał kilka mocnych stron, m.in. prędkość maksymalna, ale Vasseur przyznał, że w nowym bolidzie większość elementów będzie zmieniona.
- Rewolucja. Nie wiem czy to właściwe słowo, ponieważ trzeci rok z rzędu będziemy mieli takie same przepisy i trudno o znaczącą zmianę sytuacji - stwierdził Vasseur podczas spotkania z mediami w Maranello.
- Chodzi o dziesiąte części sekundy. Oznacza to, że szukamy [dodatkowych] osiągów na poziomie 0,1 - 0,2 s procenta. A nie 5 procent. Na pewno musimy wykonać krok naprzód. Nie lekceważę tego.
- Zmieniamy 95 procent elementów samochodu. Być może można uznać to za rewolucję.
Vasseur podkreślił, że Ferrari musi się skoncentrować przede wszystkim na sobie i poprawie swojego samochodu. A następnie podczas przedsezonowych testów w Bahrajnie okaże się, jakie jest ich miejsce w stawce.
- Koncentrujemy się na sobie. Takie są oczekiwania. Zrobimy krok naprzód, ale koniec końców, najważniejsze jest porównanie. Możesz poprawić się o 100, ale jeśli inni uzyskają 120, wyjdziesz na głupca. A jeśli pozostali będą mieli 80, staniesz się bohaterem.
- Najważniejsze jest by dalej cisnąć, dalej się rozwijać, mieć zaangażowanych kierowców. Wydaje mi się, że jak dotąd zmierzamy w dobrym kierunku. Nie wiem czy inni zrobią więcej, czy mniej. Przekonamy się w Bahrajnie.
Sezon 2024 ruszy w pierwszych dniach marca.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.