Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Max Verstappen, Red Bull Racing, 3rd position, Carlos Sainz, Scuderia Ferrari, 2nd position, cheer with their champagne bottles on the podium

Red Bull i podrażniona duma Sainza

Carlos Sainz w dalszym ciągu nie rozumie dlaczego Red Bull nie chciał, aby w tym sezonie partnerował Maxowi Verstappenowi.

Kierowca Williamsa ścigał się u boku Holendra w Torro Rosso w 2015 roku, ale nie udało mu się zająć miejsca w drugim bolidzie Red Bulla po tym, jak w zeszłym roku został odsunięty przez Ferrari.

Sainz dostał szansę startu w F1 dzięki juniorskiemu programowi Red Bulla, dołączając do serii razem z Verstappenem w 2015 roku w Torro Rosso. Jednak od początku narastały między nimi napięcia, gdy walczyli o udowodnienie swojej wartości w oczach szefostwa zespołu.

Gdy kierowcy się rozstali, emocje opadły. Od tamtej pory Sainz ścigał się w Renault, McLarenie i Ferrari, ale jego duma została podrażniona ponownie w zeszłym roku, kiedy Sainz szukał miejsca w Milton Keynes po tym, jak Ferrari rozwiązało z nim umowę, by zrobić miejsce dla siedmiokrotnego mistrza świata Lewisa Hamiltona.

Niektórzy uznali, że to różnice zdań między Sainzem a Verstappenem były powodem, dla którego Hiszpan nie wrócił do Red Bulla. Sainz uważa jednak, że istniała między nimi „zdrowa rywalizacja” i dodał, że jego relacje z czterokrotnym mistrzem świata od tamtej pory się poprawiły.

Czytaj również:

- Mogę śmiało powiedzieć, że już dobrze dogaduję się z Maxem - powiedział Sainz podczas występu w podcaście High Performance.

- Tego ludzie nie dostrzegają z zewnątrz, ale nasza rywalizacja w pierwszym sezonie F1 w Toro Rosso, była poprawna, biorąc pod uwagę nasz dotychczasową filozofię ścigania.

- Dlatego nie rozumiem, dlaczego nie chcieli mnie obok Maxa, bo myślę, że stanowilibyśmy bardzo silny duet w stawce.

Finalnie Sainz przeszedł do Williamsa, a Red Bull podpisał kontrakt z Liamem Lawsonem. Nowozelandczyk został jednak zdegradowany po zaledwie dwóch wyścigach, dzięki czemu do zespołu seniorskiego awansował Yuki Tsunoda.

Sainz uważa, że byłby bezpieczniejszym rozwiązaniem dla Red Bulla i dodał, że jego historia pojedynków z Holendrem pokazuje, że może ścigać się z każdym.

- Myślę, że wszyscy mają problemy ze współpracą z Verstappenem – powiedział Sainz. - Ale kiedy sam byłem zespołowym kolegą Maxa, nie miałem takich trudności.

- Byłem oczywiście zaskoczony jego szybkością i tym, jak niesamowitym jest kierowcą, ale ten pierwszy wspólny sezon dał mi pewność siebie i świadomość, że mogę stawić czoła każdemu.

Sainz towarzyszył Verstappenowi przez cały 2015 rok i pierwsze cztery wyścigi w kolejnym sezonie. Verstappen był lepszy od Sainza, kończąc zmagania z przewagą ponad 30 punktów, a w pierwszych czterech wyścigach kolejnego roku również uzyskał lepsze wynik niż Hiszpan.

Czytaj również:

Jednak w kolejnych latach Sainz stał się groźnym przeciwnikiem i był jedynym kierowcą spoza Red Bulla, który odniósł zwycięstwo w 2023 roku.

- Byłem zespołowym kolegą Charlesa Leclerca, Lando Norrisa, czy Nico Hulkenberga, czyli bardzo szybkich kierowców i jednych z najlepszych w tym sporcie - powiedział Sainz.

- Alex Albon również jest niesamowicie szybki i to sprawia, że wciąż chcę rywalizować z najlepszymi – dodał.

Poprzedni artykuł Pirelli obawia się deszczu
Następny artykuł Kubica: Ja bym się już pakował

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry