Ricciardo też zachował posadę
Jak dowiedział się Motorsport.com, w składzie Racing Bulls również nie dojdzie do zmian. Partnerem Yukiego Tsunody pozostanie Daniel Ricciardo.
Autor zdjęcia: Zak Mauger / Motorsport Images
Po Grand Prix Belgii, ostatnim wyścigu umownej pierwszej połowy sezonu, włodarze Red Bulla odbyli spotkanie, na którym omawiano sytuację w obu zespołach należących do austriackiego koncernu.
Głównym tematem rozmowy były składy kierowców i potrzeba ewentualnych roszad. Zagrożone były posady Sergio Pereza w RBR oraz Daniela Ricciardo w Racing Bulls.
Perez od kilku tygodni prezentuje słabą formę i wydawało się, że po kiepskim występie w Belgii pożegna się z etatem. Jednak jak informował Motorsport.com w poniedziałkowy wieczór, w Milton Keynes zdecydowali się pozostawić Meksykanina w RB20.
Jedną z możliwości było zastąpienie Pereza przez Ricciardo. Australijczyk jednak też nie mógł być pewien pozostania w Racing Bulls, bowiem do jego występów – zwłaszcza na początku kampanii – również były niemałe zastrzeżenia. W odwodzie pozostawał Liam Lawson.
Źródła Motorsport.com wskazują, że i Ricciardo zachował posadę i dokończy sezon w barwach ekipy z Faenzy.
Na Spa-Francorchamps Ricciardo zdobył punkt, a w niedawnej rozmowie z Motorsport.com postawę zwycięzcy ośmiu grand prix chwalił Peter Bayer, dyrektor generalny Racing Bulls.
- Daniel z pewnością bardzo nam pomógł - stwierdził Bayer. - W ubiegłym roku, gdy dołączył do zespołu, wniósł nową energię i ducha. Był niezwykle pomocny przy wspieraniu Yukiego. Sam Yuki niedawno stwierdził, że wciąż uczy się od Daniela.
- Częścią naszej pracy, a także misją względem akcjonariuszy, jest rozwój kierowców. I to właśnie robimy.
W środę Ricciardo i Lawson prawdopodobnie wezmą udział w dniu filmowym zorganizowanym przez Racing Bulls na Imoli.
Daniel Ricciardo, RB F1 Team
Autor zdjęcia: Red Bull Content Pool
503 Service Temporarily Unavailable
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.