Hiszpan otwarcie skrytykował zasadę dwóch postojów, która została wprowadzona podczas ulicznego wyścigu w Monako. Stwierdził, że kierowcy nadmiernie zwalniali, próbując stworzyć bufor dla swoich kolegów z zespołu, aby mogli zjechać do boksów bez straty pozycji.
- To była manipulacja wyścigiem i wynikami - powiedział Sainz reporterom w niedzielne popołudnie. - Na innych torach, z DRS i prostymi, nie da się tego zrobić, ale w Monako było to łatwe dla każdego.
Sainz i jego zespołowy kolega, Alex Albon sami jednak skorzystali z tej strategii i nawet poszli o krok dalej, bo najpierw całą stawkę wstrzymywał Sainz, aby wytworzyć odpowiednią lukę przed sobą dla jadącego na dziewiątej pozycji Albona, a gdy podwójna wymiana opon się udała, Taj przepuścił zawodnika z Hiszpanii i wstrzymywał zawodników z tyłu. To spowodowało, że Sainz również wykonał podwójny pit stop i wyjechał na dziewiątej pozycji.
Kierowcy Williamsa zdobyli dzięki temu punkty, wyprzedzając Mercedesa George'a Russella i Kimiego Antonelliego. Rozczarowany taką postawą Russell wyprzedził Albona poza torem, przecinając szykanę i powiedział swojemu inżynierowi wyścigowemu, że godzi się w ten sposób na przyjęcie kary.
- Całkowicie rozumiem, dlaczego to zrobił, bo ja też prawie tak zrobiłem - powiedział Sainz o Russellu, który otrzymał karę przejazdu przez aleję serwisową. Żaden z kierowców Mercedesa nie był jednak w stanie zdobyć punktów, po tym jak zaryzykowali i opóźnili swoje dwa pit stopy.
- W przeszłości były ogromne kary za takie postępowanie podczas wyścigu – dodał Sainz. - Ostatecznie nie było wypadków, ale jechaliśmy tak wolno, że miało to wpływ na wyniki wyścigu.
Liam Lawson i Isack Hadjar z Racing Bulls również współpracowali między sobą i Nowozelandczyk stworzył lukę dla swojego kolegi z zespołu, który startował z piątego miejsca.
Francuz stracił tylko dwie pozycje, gdy zatrzymał się po miękkie opony i ostatecznie zakończył wyścig na 6. miejscu. 8 miejsce Lawsona dało podwójny wynik punktowy siostrzanemu zespołowi Red Bulla.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy