Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Śledztwo rozkojarzyło Red Bulla

Christian Horner przyznał, że prowadzone w jego sprawie śledztwo spowodowało zamieszanie w Red Bull Racing, ale dodał, iż zespól pozostaje zjednoczony.

Christian Horner, Red Bull Racing Team Principal

Dziesięć dni temu padok F1 obiegła informacja o wszczętym przez koncern Red Bull GmbH postępowaniu, które miało wyjaśnić rzekome niewłaściwe zachowanie Hornera względem jednej z pracownic zespołu. Charakter przewinienia nie jest dokładnie znany, a sam zainteresowany zapewnia, że nie czuje się winny.

W zeszłym tygodniu Horner był przesłuchiwany przez wynajętego prawnika, a podczas czwartkowej prezentacji RBR w Milton Keynes po raz pierwszy od początku śledztwa dostępny był dla mediów.

Czytaj również:

Horner nie mógł ujawniać szczegółów dochodzenia, ale przemawiając na wspomnianym odsłonięciu samochodu odniósł się generalnie do sprawy. Pytany przez Motorsport.com czy medialne zamieszanie miało wpływ, odparł:

- Na pewno nastąpiło jakieś rozkojarzenie, ale zespół trzyma się razem - powiedział Horner. - Wszyscy koncentrują się na nadchodzącym sezonie. Zatem wszystko w zasadzie jak zwykle. Wsparcie, jakie otrzymałem, było wspaniałe.

Naciskany pytaniem czy takie rozkojarzenie może w jakikolwiek sposób negatywnie odbić się na ekipie, gdy rywalizacja ruszy na dobre, Horner dodał:

- Zespół szykuje się do sezonu i uważam, że jesteśmy w bardzo dobrej formie. W pełni koncentrujemy się na rywalizacji. Nie możemy się już doczekać, aż udamy się do Bahrajnu, a RB20 zacznie jeździć. Samochód jest jedyną rzeczą, która skupia uwagę wszystkich. I w tym skupieniu jesteśmy zjednoczeni.

Czytaj również:

Chociaż Horner musiał poświęcić niemało czasu i sił na sprawy związane ze śledztwem, zapewnił, że skoncentrował się na wyzwaniu, jakie stoi przed RBR w związku z chęcią obrony obu tytułów.

- Oczywiście moje myśli koncentrują się głównie na zbliżającym się sezonie. Wszystko przebiegało normalnie. Toczy się rzecz jasna postępowanie, przy którym w pełni współpracuję. Jednak dzieje się to niejako w tle i przygotowujemy się do sezonu.

Gdy sprawa oskarżeń pod adresem Hornera dostała się do mediów, wielu sugerowało, że wszystko jest oznaką walki o władzę, będącą następstwem śmierci Dietricha Mateschitza.

Szef zespołu przekonuje jednak, że wszyscy zainteresowani: tajscy współwłaściciele oraz austriacka „spółka-matka” mówią jednym głosem i są zjednoczeni.

- Jesteśmy bardzo zjednoczeni. Od śmierci Dietricha mamy wielkie wsparcie wszystkich akcjonariuszy. Widać ich zaangażowanie, również w sprawie [oddziału] Powertrains.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Czas na najlepszy sezon Pereza?
Następny artykuł Red Bull nie jest Mercedesem

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry