Sainz po raz pierwszy ukończył wyścig w pierwszej trójce dla Williamsa. Było to także pierwsze podium ekipy z Grove pod wodzą Vowlesa.
- Miałem szczęście stawać na podium kilka razy w swojej karierze, ale to będzie jedno, które zapamiętam na zawsze - napisał Vowles. - Zasłużyliśmy na to jako zespół, który w ostatnich latach był z tyłu stawki, walcząc o przetrwanie, a teraz wywalczył sobie powrót na wysoką pozycję.
Sainz wystartował z drugiego pola startowego, obok zdobywcy pole position, Maxa Verstappena. Choć udawało mu się utrzymać tę pozycję przez jakiś czas, ostatecznie stracił ją na rzecz George'a Russella w Mercedesie.
- Carlos pojechał fenomenalny wyścig. To była wyjątkowa jazda od startu do mety, którą oglądało się z przyjemnością - kontynuował szef zespołu. - To dla niego również wiele znaczyło i z pewnością doda mu to jeszcze więcej pewności siebie w walce o kolejne podia.
W przypadku drugiego kierowcy Williamsa, Alexa Albona, sytuacja nie była tak optymistyczna. Po świetnym tempie zaprezentowanym podczas sesji treningowych, tajsko-brytyjski kierowca rozbił się podczas kwalifikacji, kończąc je na 20. miejscu.
Po starcie z 19. pozycji po dyskwalifikacji kierowcy Haasa, Estebana Ocona, Albon otrzymał 10-sekundową karę za kolizję z Franco Colapinto i ostatecznie zajął 13. miejsce.
Max Verstappen, Red Bull Racing, George Russell, Mercedes, Carlos Sainz, Williams
Autor zdjęcia: Rudy Carezzevoli / Getty Images
- Z Alexem czasami tak bywa. Miał idealne tempo – widzieliśmy to przez cały weekend – ale po tym incydencie w kwalifikacjach było gorzej. Mimo to walczył i finiszował blisko punktowanych pozycji.
- Na razie nie mogę się doczekać powrotu do fabryki w poniedziałek z trofeum. Ten wynik jest nagrodą za niesamowite poświęcenie całej załogi, która oddaje temu zespołowi tak wiele swojego życia.
Vowles objął stanowisko szefa Williamsa na początku 2023 roku po 13 latach pracy w Mercedesie.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy