W Alpine chcą profesjonalistów
W Alpine przyznali, że następca Estebana Ocona ma przede wszystkim wykazać się profesjonalizmem i chęcią współpracy na rzecz dobra zespołu, a nie świetnymi relacjami z Pierre'em Gaslym.
Autor zdjęcia: Zak Mauger / Motorsport Images
Początek sezonu nie był dla Alpine wymarzony. Słaba forma A524 nie pozwala na walkę w czołówce, a dodatkowo wewnątrz ekipy pojawiły się tarcia między kierowcami. Kulminacją była kolizja na pierwszym okrążeniu Grand Prix Monako.
Niedługo później Alpine ogłosiło, że po sezonie 2024 z ekipy odejdzie Ocon. Spełniły się więc przewidywania niektórych obserwatorów, którzy wieszczyli taki finał, biorąc pod uwagę nie najlepsze relacje Ocona i Gasly'ego z przeszłości.
W Enstone szukają więc następcy Ocona, a Bruno Famin, dowodzący zespołem, stwierdził, że głównym kryterium doboru ma być profesjonalizm i chęć pracy na rzecz ekipy, a nie relacje łączące przyszłego kierowcę z Gaslym.
- Myślę, że wzajemne relacje nie mają znaczenia – powiedział Famin na antenie Sky Sports. - Liczy się profesjonalizm. Potrzebujemy kierowców, którzy zachowywać się będą jak profesjonaliści.
- Muszą razem pracować. Współpraca z zespołowym partnerem to część tej roboty.
Wśród kandydatów na przyszłego etatowego kierowcę jest Jack Doohan, obecnie rezerwowy, a od dłuższego czasu podopieczny Alpine. Australijczyk zaliczył niedawno piątkowy trening w Kanadzie. Na liście potencjalnych następców Ocona wymienia się też Zhou Guanyu i Valtteriego Bottasa (obaj obecnie w Sauberze), a także Micka Schumachera, związanego z marką w World Endurance Championship.
- Jack stanowi opcję. Przygotowujemy go. Niedawno testował w Austrii i generalnie ma dość szeroki program. Jesteśmy z niego zadowoleni. Zobaczymy, jak to się potoczy. Jest na pewno jednym z kandydatów.
Sam Ocon zapewnia, że pomimo zapowiedzianego rozstania, jego relacje z Faminem nie są złe
- Rozmawiałem z Bruno. Byłem w fabryce i normalnie przygotowywałem się do weekendu. Sporo rozmawialiśmy, o różnych rzeczach. Nie ma niezręcznych momentów. Nasze relacje nie są zniszczone. Wszystko omówiliśmy i idziemy dalej.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.