Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Carlos Sainz, Williams, Alexander Albon, Williams

Williams zdyskwalifikowany

Alex Albon i Carlos Sainz ruszą do Grand Prix Singapuru z końca stawki.

Kierowcy Williamsa zostali zdyskwalifikowani z czasówki po zajęciu 12. i 13. miejsca. Ich samochody nie przeszły pozytywnie kontroli po sesji, podczas której stwierdzono naruszenie regulaminu technicznego.

W obu przypadkach zmierzony prześwit tylnego skrzydła DRS przekraczał dopuszczalne 85 mm. To pierwszy taki przypadek od Grand Prix Monako 2024, kiedy to identycznego przewinienia dopuścił się Haas.

„Sprawdzono regulowane pozycje górnego elementu tylnego skrzydła w samochodach numer 23 [Alexa Albona] i 55 [Carlosa Sainza]” – czytamy w raporcie delegata technicznego FIA, Jo Bauera.

„W obu samochodach przekroczono maksymalny limit 85 mm po obu stronach zewnętrznej części tylnego skrzydła”.

„Ponieważ jest to niezgodne z artykułem 3.10.10 g. regulaminu technicznego, kieruję tę sprawę do sędziów w celu potwierdzenia”.

Carlos Sainz, Williams

Carlos Sainz, Williams

Autor zdjęcia: Sam Bloxham / LAT Images via Getty Images

Sędziowie nie pozostawili żadnych wątpliwości, nakładając na Taja i Hiszpana karę startu z dwóch ostatnich pól startowych. W uzasadnieniu czytamy:

„Podczas przesłuchania zespół przyznał, że choć ich własne pomiary przed kwalifikacjami wskazywały na zgodność elementu z regulaminem, pomiar przeprowadzony później przez wyznaczonych przedstawicieli FIA wykazał większą szczelinę, niż dopuszczają przepisy, przez co tylne skrzydło nie spełniało wymaganych wymiarów”.

„Zespół nie kwestionował procedury pomiarowej, metodologii ani dokładności sprzętu pomiarowego użytego przez FIA. W pełni zaakceptował wyniki pomiaru i przyznał, że zamontowane w samochodzie tylne skrzydło nie było zgodne z wymogami regulaminu technicznego”.

„W związku z tym nałożono standardową karę przewidzianą w przypadku naruszeń technicznych”.

– To niezwykle rozczarowujące dla całego zespołu i pilnie zbadamy, jak do tego doszło – powiedział szef zespołu, James Vowles. – W żadnym momencie nie próbowaliśmy uzyskać przewagi wydajnościowej, a tylne skrzydła przeszły nasze wewnętrzne kontrole wcześniej tego dnia. Jednak liczy się tylko jeden pomiar, ten wykonany przez FIA  i w pełni akceptujemy decyzję komisji.

James Vowles, Williams

James Vowles, Williams

Autor zdjęcia: Sam Bagnall / Sutton Images via Getty Images

– Mamy samochód, który może zdobyć punkty w ten weekend i zrobimy wszystko, aby jutro walczyć z końca stawki. Natychmiast przeanalizujemy nasze procedury, aby mieć pewność, że coś takiego już się nie powtórzy.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Wolff zdradza, co z kontraktem Russella
Następny artykuł Norris odpowiada: Red Bull zawsze narzeka

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry