Projekt Loli ze wsparciem mistrza świata
Lucas di Grassi dołącza do projektu Abt, Loli i Yamahy w Formule E. Brazylijczyk ma już za sobą testy w pełni elektrycznym bolidzie.
Lucas Di Grass, Abt Lola Formula E
Autor zdjęcia: Lola
Mistrz świata Formuły E z sezonu 2016-17 przedłużył umowę Abt o kolejny rok, tym samym potwierdzając, że będzie współtworzył nowy rozdział historii zespołu, który od przyszłego roku korzystać będzie z układu napędowego współtworzonego przez Lolę oraz Yamahę.
Di Grassi związany jest z Abt od debiutu w Formule E i samego początku mistrzostw, sięgającego 2014 roku. 39-latek przez pierwsze pięć sezonów nie zakończył zmagań poniżej czołowej trójki, dwukrotnie zdobywając wicemistrzostwo świata i raz sięgając po tytuł mistrzowski.
Przez ostatnie dwa lata Brazylijczyk zaliczył jednak ogromny spadek formy, a jego wyniki nasunęły pytania, czy jest jeszcze w stanie dorównywać rywalom. Po zajęciu piątego miejsca w sezonie 2021-22, w kolejnym roku spadł na 15. miejsce, a w tym sezonie uplasował się dopiero na 23. pozycji.
Di Grassi podczas 16 wyścigów wywalczył tylko cztery punkty. W klasyfikacji kierowców znalazł się między innymi za Taylorem Barnardem, debiutantem, który w trakcie sezonu zastępował przez trzy rundy kontuzjowanego Sama Birda. Jego zespołowy partner, Nico Muller zajął 12. miejsce z dorobkiem 52 oczek.
- Abt to moja rodzina - mówił. - Przeżyłem tu najlepsze chwile swojej kariery i mam pełne zaufanie do ludzi, którzy ciężko pracują każdego dnia, aby osiągnąć sukces. Dlatego cieszę się, że wspólnie podejmujemy się nowego wyzwania.
Lucas Di Grass, Abt Lola Formula E
Autor zdjęcia: Lola
- To bardzo ekscytujący projekt z ludźmi, którzy wiedzą, co trzeba zrobić, aby odnieść sukces w Formule E, wspólnie z dwoma znanymi markami: Lolą i Yamahą o bogatym dziedzictwie w sportach motorowych i z kunsztem technicznym - dodał. - Przed nami kilka pracowitych tygodni. Razem zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby odnieść sukces tak szybko, jak to możliwe.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.