Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Pechowy weekend Kucharczyka

Tymek Kucharczyk mimo zaciętej walki na Silverstone stracił pozycję lidera klasyfikacji kierowców brytyjskiej Formuły 3.

Tymek Kucharczyk

GB3 powróciła na Wyspy po trzech rundach rozgrywanych w Belgii, na Węgrzech i w Holandii. Kierowcy ponownie rywalizowali na legendarnym Silverstone Circuit. Pod koniec kwietnia Kucharczyk odniósł tu zwycięstwo w pierwszym wyścigu, a w drugim uplasował się na najniższym stopniu podium, trzeci zaś został odwołany ze względu na warunki pogodowe.

Polski kierowca przystępował do zmagań jako lider klasyfikacji kierowców. W kwalifikacjach wywalczył piąte oraz szóste pole startowe, co jak sam przyznał za pośrednictwem mediów społecznościowych, było jego maksem.

Tymek szybko awansował w pierwszym wyścigu, jednak jego pogoń po zwycięstwo zatrzymała kolizja z rywalem, przez którą nie dojechał do mety. Pierwsze dwa miejsca zajęli jego rywale, John Bennett i Louis Sharp. Na najniższym stopniu podium stanął Jarrod Waberski.

Drugi wyścig poszedł po myśli Kucharczyka, który utrzymał pozycję startową i dowiózł piąte miejsce. Na pierwszej pozycji uplasował się McKenzy Cresswell, lecz tuż za nim ponownie znaleźli się Sharp i Bennett, tym razem jednak w odwróconej kolejności.

W trzeciej odsłonie rywalizacji Polak na ostatnim okrążeniu wywalczył miejsce na podium, dzięki czemu zmniejszył stratę do nowych liderów. Sharp i Bennett zajęli kolejno siódmą oraz czwartą lokatę. W wyścigu wygrał Arthur Rogeon, a drugi był Shawn Rashid.

- To była jedna z najtrudniejszych moich rund GB3. Od początku weekendu mieliśmy duże problemy z ustawieniami samochodu w pierwszym sektorze, gdzie traciliśmy dużo czasu. Dzięki dokładnym analizom i świetnej pracy zespołu Hitech GP zniwelowaliśmy stratę w najważniejszym momencie, dzięki czemu w kwalifikacjach było już lepiej - powiedział Kucharczyk.

- Jestem rozczarowany tym, jak potoczył się pierwszy wyścig. Oczywiście łatwo jest powiedzieć, żeby nie atakować w takiej sytuacji, lecz gdy Twoi najgroźniejsi rywale są przed Tobą, to chcesz być jak najbliżej nich. Czasami margines w motorsporcie jest bardzo mały i zdarzenia nie potoczyły po mojej myśli. Cieszę się, że odbudowaliśmy się w niedzielę, czego dowodem jest szczególnie ósme podium w tym sezonie - dodał.

- Muszę również wspomnieć o polskich fanach, których było mnóstwo na Silverstone i mocno mi kibicowali. Dziękuję za ich wsparcie oraz wszystkim oglądającym transmisję, a także moim partnerom z firmy technologicznej iteo. Teraz pora na wakacyjną przerwę, aby przygotować się na końcówkę sezonu - zakończył.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Kucharczyk chce obronić fotel lidera
Następny artykuł Kucharczyk wraca do rywalizacji

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry