IndyCar zmierza do Meksyku
Dyrektor generalny NTT IndyCar Series, Mark Miles potwierdził, że „trwają prace” nad organizacją wyścigu w Denver i Meksyku.
Carlos Sainz, Ferrari SF-24, Lando Norris, McLaren MCL38, Charles Leclerc, Ferrari SF-24
Autor zdjęcia: Zak Mauger / Motorsport Images
Po ogłoszeniu w październiku powrotu Teksasu do kalendarza mistrzostw, głośno zrobiło się o pomyśle, by rozszerzyć harmonogram o rundę w Denver i Meksyku. Grand Prix Arlington zaplanowano na 2026 rok, lecz nie odbędzie się ono na owalu Texas Motor Speedway, a torze ulicznym.
Plotki o wyścigu w Denver pojawiały się od dłuższego czasu. Ostatnia decyzja organizatorów nieco je jednak uciszyła. Zupełnie inaczej sytuacja ma się w przypadku Meksyku, o którego powrocie dawno nie było głośniej.
W ekskluzywnym wywiadzie dla Motorsport.com, Mark Miles, prezes i dyrektor generalny Penske Entertainment, został zapytany o obecną sytuację związaną z organizacją wyścigu IndyCar w Denver i Meksyku.
- Tak, odnośnie rzeczy, o które pytasz, powiedziałbym, że prace trwają – powiedział Miles. - Nie zamierzamy wyłącznie drażnić ludzi, wykonujemy mnóstwo pracy. Nowy wyścig nie może zostać potwierdzony, dopóki wszystko nie zostanie odpowiednio dopracowane, kontrakty nie zostaną podpisane i wszystkie inne kwestie, które wymagają pewności, że mamy odpowiednich partnerów lub promotorów na właściwych rynkach.
- Jest zbyt wcześnie, aby ogłaszać sukces któregokolwiek z omawianych pomysłów, ale prawdą jest, że oba te rynki są w trakcie prac. Zobacz, gdybyśmy zdobyli jedno z tych dwóch miejsc, już w 2026 roku, wraz z Arlington, to byłoby fantastycznie.
IndyCar po raz ostatni gościł w Meksyku na torze Autodromo Hermanos Rodriguez w 2007 roku. Z kolei na położonym w pobliżu Denver Pikes Peak International Raceway wyścigi odbywały się w latach 1997-2005.
Jednym z kluczowych elementów związanych z Grand Prix Arlington są partnerzy zaangażowani w projekt, w tym jedna z najbardziej rozpoznawalnych w USA drużyn sportowych – Dallas Cowboys. Szeroka współpraca z wieloma podmiotami może przenieść się również na inne wyścigi.
- Myślę, że wszystko wzajemnie się napędza - kontynuował Miles. - Kto wie, co przyniesie nam Arlington w przyszłości. Myślę, że wiadomość o [współpracy medialnej z] FOX była jedną z największych rzeczy, ale wszystko to jest częścią zaplanowanej strategii, w której zdecydowaliśmy, że jesteśmy gotowi sami promować więcej wyścigów - chcemy być w tym zakresie elastyczni, ale tam, gdzie jest to kluczowe, pozwala nam wejść na rynek szybciej, niż mogłoby się to stać innymi sposobami.
- Powiedzieliśmy, że czekamy na okazje do współpracy z naprawdę silnymi partnerami, takimi jak Cowboys i Rangers. Powiedzieliśmy, że chcemy pojawić się w kilku nowych, dynamicznych miastach, więc wszystko to, co przedstawiamy, pozwala nam działać kierunkowo tam, gdzie szukamy. Myślę, że takie podejście samo sprawiło, że niektórzy się do nas odezwali. Mam nadzieję, że postęp nadal będzie przyspieszał.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.