Rossi nie myśli o emeryturze
Szef ekipy Yamaha MotoGP - Lin Jarvis twierdzi, że Valentino Rossi nie traktuje kolejnych dwóch sezonów w mistrzostwach, jako swoich ostatnich.
Spodziewa się, że Włoch będzie startował w królewskiej klasie nawet w wieku czterdziestu lat.Miesiąc po 37 urodzinach, Rossi podpisał nowy, dwuletni kontrakt z Yamahą, w przeddzień otwierającego sezon 2016 GP Kataru. Siedmiokrotny mistrz świata mówił wtedy, że na 90 procent jego kontrakt na lata 2017-2018 będzie ostatnim okresem na dwóch kółkach.Jednak Rossi po swoich ostatnich konkurencyjnych startach nie mówi kategorycznie nie startom w 2019 roku.Pytany, czy Rossi będzie brał udział w wyścigach MotoGP po 2018 roku, Jarvis powiedział dla Gazzetta dello Sport: - W tej chwili wierzę w to, - Nie patrzy na kolejne dwa lata, jako ostatnie, ale będzie kalkulował to, kiedy przyjdzie na to czas - kontynuował. - On jest liderem, zaczyna każdy sezon z wiarą, że może być mistrzem. Jeśli o mnie chodzi, nie mam co do tego wątpliwości.Aktualnie Rossi zajmuje drugie miejsce w mistrzostwach, jego kolega z Yamahy - Jorge Lorenzo, jest trzeci. Obydwaj stracili już szanse na mistrzostwo, kiedy Marquez przypieczętował tytuł podczas Grand Prix Japonii. Rossi i Lorenzo wygrali dla Yamahy pięć z pierwszych siedmiu grand prix w tym roku, ale żaden z nich nie stanął na najwyższym stopniu podium od czasu czerwcowego Grand Prix Katalonii. Po dziewięciu sezonach z Yamahą, w tym siedmiu obok Rossiego, często najeżonych konfliktami, Lorenzo przechodzi do Ducati od przyszłego roku. Jego miejsce zajmie Maverick Vinales.- Mam nadzieję, że będzie łatwiej. Jorge przybył jako młody, obiecujący zawodnik, podczas gdy Vale był królem. Jest duża różnica w wieku między Maverickiem i Valentino, ale wiem, że aktualnie Vinales zmniejsza stratę do Rossiego. Dynamika się zmieni - podsumował.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.