Bouffier chce przyspieszyć
Autoklub rozmawiał z zawodnikami po pierwszej pętli Rajdu Karkonoskiego.
BRYAN BOUFFIER: - Było ok - ślisko, ale ok. Samochód dobrze się spisuje. Strata Kajto jest mała. Postaramy się być lepsi na drugiej pętli.
KAJETAN KAJETANOWICZ: - To była naprawdę dobra pętla. Myślę, że kilka miejsc nawet było za szybko, a niektóre za wolno, ale bardziej martwiły mnie te
pojechane za szybko i muszę coś przestawić w głowie bo chcemy dojechać ten rajd. Mam nadzieję, że wyłapaliśmy te niebezpieczne miejsca.
MACIEJ BARAN: - Bardzo dobrze oprócz tego, że mamy trochę mało przyczepności z tyłu. To był problem na drugim oesie w końcówce. Na międzyczasach było
bardzo dobrze. Na trzecim oesie jestem zaskoczony, że tak przegraliśmy. Nie wiem czemu, chyba dalej ten tył nie trzymał. Jest przyczepnie, jest fajnie, dużo ludzi.
GRZEGORZ GRZYB: - Ciężko, niesamowicie ciężko. Pierwszy oes pojechaliśmy troszeczkę spokojniej, bo zaraz na początku zdziwiliśmy się niesamowitą śliskością asfaltu. Nie spodziewałem się, że będzie tak piekielnie ślisko. Cóż, staramy się jechać szybko na tyle, na ile potrafimy a z drugiej strony staramy się cisnąć, ale jest naprawdę piekielnie ciężko. Ja nie startowałem w Karkonoskim dziesięć lat i muszę przyznać, że wszystko jest dla mnie nowe. Ta pętla była dla mnie niesamowicie trudna. Każdy zakręt stanowił zagadkę. Co chwilę zmieniała się przyczepność asfaltu.
MICHAŁ BĘBENEK: - Ładna pogoda, sucho, więc problem z oponami odpada. Robimy co możemy, ale chyba brakuje tego pełnego kitu. To są za duże różnice. Pierwszy odcinek jeszcze był ok, ale teraz już widać, że brakuje tego.
LESZEK KUZAJ: - To nie jest równe tempo. Walczę od kilku tygodni z alergią i nic nie wywalczyłem. Niewątpliwie brakuje mi koncentracji. Jadę niepewnie, sam walczę bardziej ze sobą, niż z trasą. Nie stać mnie na szybkie jechanie w tej chwili. Myślę, że to może być czarny scenariusz na dwa dni. Skoro nie zwalczyłem alergii do tej pory, to nie sądzę, aby nagle wydarzył się cud.
TOMASZ KUCHAR: - Mówiąc szczerze, jestem bardzo zawiedziony no bo czasy sa bardzo słabe. Gotują mi się hamulce, giną pod koniec odcinka, więc jest źle. Jeszcze na koniec w nerwach odpowietrzałem hamulce na dojazdówce, na ostatnią chwilę. Potem zgasiłem motor na starcie, nie mogłem go odpalić. Musimy sobie poradzić, bowiem auto powinno być szybsze niż na Elmocie, a jestem dużo wolniejszy.
TOMASZ CZOPIK: - Jest bardzo fajnie, jest dobrze, młode wilki mnie nie leją, prowadzimy w N-ce. Jest fajnie bo jeździmy z Chuchałą i Habajem ostatni oes w sekundzie i naprawdę jest fajna walka - tak jak za dawnych czasów.
ŁUKASZ HABAJ: - Pierwsza pętla przebiegła dla nas bez większych problemów. Jechaliśmy tempem bezpiecznym. Na pierwszym odcinku trochę straciliśmy. Wydaje mi się, że mamy ustawione zbyt miękko zawieszenie i na tym pierwszym oesie, który jest prawie cały bardzo, bardzo równy, straciliśmy do konkurencji. Patrzymy przede wszystkim na grupę N.
MACIEJ RZEŹNIK: - Trochę mało pojeździłem i bardzo niepewnie jadę. Oesy są bardzo ciężkie. Na drugiej pętli troszeczkę przyspieszymy. W wielu miejscach niepotrzebnie dotykam hamulca i czasy są niesatysfakcjonujące.
Fot. Marcin Kaliszka
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.