Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Jak przed rokiem - Sołowow

- Dwa razy wygraliśmy, poza tym byliśmy tutaj drudzy i trzeci - na pięć rajdów to nieźle - powiedział Michał Sołowow na mecie 15 Rajdu Rzeszowskiego.

Kielczanin jako pierwszy kierowca w historii, dwukrotnie odniósł zwycięstwo w rzeszowskiej rundzie RSMP. Powtórzył sukces z 2005 roku.

Tomasz Czopik po przygodach zameldował się jako drugi na rynku w Rzeszowie. - Ostatni oes jechaliśmy dwoma paluszkami - żeby tylko nic nie dotnąć, żeby nie przekręcić, żeby nic się nie stało. Dzisiaj też mieliśmy trochę szczęścia, bo na brodzie ukręciliśmy wiatrak. Dobrze, że nie rozbił chłodnicy, tak jak wczoraj Michałowi Bębenkowi. Drugie miejsce to dobre miejsce na Rzeszowskim.

Wyniki rajdu w generalce pozostaną nieoficjalne od trzeciej lokaty w dół - do rozpatrzenia przez GKSS odwołania zespołu Peugeota po wczorajszym wykluczeniu Adamusa i Polońskiego. - Na tym rajdzie dzieją się takie różne rzeczy - pogodowe, regulaminowe, stolikowe, tak że na razie jeszcze chwileczkę poczekajmy. Myślę, że prawda stoi po naszej stronie i w miarę szybko ekipa Peugeot Polska uwinie się z problemem i będzie naprawdę tak, jak ma być - wszystko w porządku - powiedział Piotr Adamus.

Stefan Karnabal jednak finiszował za 206-ką. - Dziesięć kilometrów do mety, na szutrze w koleinie leżał duży kamień. Uderzyłem go niefartownie - widziałem go już z daleka, ale prędkość była zbyt duża, żeby robić jakąś korektę. No i powietrze powolutku uchodziło, na mecie uszło zupełnie.

Najszybszy kierowca Subaru, Kajetan Kajetanowicz osiągnął metę jako piąty. - Dzisiejsza przygoda zrzuciła nas trochę dalej, ale generalnie jechało się nam bardzo fajnie. Cieszę się, bo nie popełnialiśmy dużo błędów. Jak jechaliśmy na trzech ciągnących kołach, z ukręconą półosią, to nas trochę poobracało.

- Bardzo bym chciał zostać na dłużej w tym samochodzie - powiedział Sebastian Frycz, siódmy w debiucie w zespole Subaru. - Jeżeli uda mi się zebrać budżet, a zrobię wszystko, żeby się udało, to będę chciał jeździć nadal Imprezą.

- Jestem załamany tą N-ką. Jeżeli będę miał jakąkolwiek okazję zmienić N-kę na cokolwiek innego, to natychmiast to uczynię. Nawet niech to będzie ośka. Mam dość tego. Auto jest świetne, auto jest świetnie ustawione, super jedzie, ale zakładamy nową turbinę i nowa turbina przejeżdża dwa odcinki i wybucha. To jest coś chorego. Na Super 2000 pewnie nie będę miał budżetu, ale zobaczymy... - oświadczył Tomasz Kuchar.

Poprzedni artykuł W czołówce coś się dzieje
Następny artykuł Basso mistrzem Europy

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry