Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Kenijczycy na czele

Drugi i trzeci na dzisiejszych sekcjach specjalnych, Ian Duncan prowadzi po drugim dniu East African Safari Classic Rally.

Sześciokrotny mistrz Kenii, zwycięzca Safari Rally 1994, Duncan wyprzedza Stiga Blomqvista o 62 sekundy. Björn Waldegård traci 2.28 do 52-letniego Kenijczyka w trzylitrowym Capri.Gregoire de Mevius najszybciej przejechał 37-kilometrową sekcję 4 przez Taita Hills, zostawiając za sobą w wynikach Duncana (+18), Munstera (+1.06), Waldegårda (+1.18) i Aziza Tejpara, Kenijczyka w Escorcie Viking Motorsport (+1.22). Kolejna sekcja prowadząca na północ od Kilimandżaro, mierzyła 116 km. Björn Waldegård pokonał Munstera (+10), Duncana (+1.10), de Meviusa (+1.44) i Marcy'ego (+1.45). Na szóstej sekcji, Kwasadala, zarządzono przejazdówkę. Właściciel terenu z 7-kilometrowym fragmentem na środku sekcji, cofnął zgodę na przejazd rajdu.- Cieszę się z udanego z etapu i z tego, że prowadzimy, choć nie jestem absolutnie pewny, czy chcę jutro jechać jako pierwszy - mówił Ian Duncan. - Rano na wzgórzach Taita była mgła, a potem zrobiło się mokro. Nie mieliśmy problemów z samochodem. Słyszeliśmy hałas, więc między odcinkami wymieniliśmy półoś z tyłu. Teraz znowu słyszymy hałas. Mamy nadzieję, że to tylko jakiś zabawny, znikający hałas! No i pojechaliśmy złą drogą, ale to było na ostatniej sekcji, która została odwołana. Obydwaj byliśmy już zdekoncentrowani.- Dzisiaj było chłodniej i przyjemniej - powiedział Stig Blomqvist. - Przez większą część dnia mieliśmy problem z hamulcami. To ma coś wspólnego z pompą hamulcową. Rano po założeniu nowych klocków było OK, ale potem sytuacja pogarszała się i pod koniec dnia zostały nam tylko przednie hamulce. Chłopcy Tuthilla spróbują to teraz naprawić w serwisie.- Mówią, że byliśmy najszybsi na długim odcinku - komentował Björn Waldegård. - No cóż, musieliśmy im pokazać, że nie rezygnujemy! Samochód pracuje naprawdę dobrze. Pozytywne jest to, że Mathias, który niemal od początku rajdu cierpiał na chorobę lokomocyjną, stanął na rajdowe nogi i mógł w pełni cieszyć się długim odcinkiem.Etap okazał się pechowy dla załóg Viking Motorsport. John Lloyd i Jorge Perez Companc źle skręcili na długiej sekcji i stracili kwadrans. W dalszej części SS6 urwał się drążek kierowniczy w Escorcie Alastaira Cavenagha.

Blomqvist/Parmander | Fot. McKlein



PO SS6
1. Ian Duncan/Amaar Slatch (EAK) Ford Capri 3:43.58
2. Stig Blomqvist/Staffan Parmander (S) Porsche 911 +1.02
3. Björn Waldegård/Mathias Waldegård (S) Porsche 911 +2.28
4. Gregoire de Mevius/Alain Guehennec (B/F) Porsche 911 +4.04
5. Gérard Marcy/Stéphan Prévot (B) Porsche 911 +5.18
6. Bernard Munster/Johan Gitsels (B) Porsche 911 +5.53
7. Geoff Bell/Tim Challen (ZA/EAK) Datsun 260Z +7.54
8. Steve Perez/John Millington (GB) Datsun 260Z +15.56
9. Philippe Vandromme/Frédéric Vivier (F) Porsche 911 +16.32
10. David Horsey/Alex Horsey (EAK) Porsche 911 +18.39

Waldegård/Waldegård | Fot. McKlein

Fot. McKlein

Poprzedni artykuł R5 dla najlepszego juniora
Następny artykuł DS3 po Kubicy

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry