Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Mówią po OS9

KAJETAN KAJETANOWICZ: - Jesteśmy na dobrej drodze do zwycięstwa ale mamy jeszcze jedną całą pętlę a później jeden pojedynczy oes, po ostatnim wyjeździe z serwisu.

Wiem, że jedzie się dobrze. Myślę, że te czasy powstają z tego, że lubię takie trudne warunki, gdzie jest ślisko, gdzie jest trochę błota na drodze. Dobrze nam się jedzie i dużo frajdy potrafię z tego czerpać.MICHAŁ BĘBENEK: - Jestem tak podekscytowany sytuacją, że praktycznie jest to na wyciągnięcie ręki (wicemistrzostwo Polski, przyp. red.). Powoduje to taką rozwagę, gdzieś bardziej dla kibiców, bardziej się poślizgać - w bezpiecznych miejscach oczywiście. Ale trzeba jakoś jechać, nie ukrywam, że już bym chciał, żeby była meta. Jeszcze cztery trudne odcinki specjalne. Wbrew pozorom wydawało się, że dziś będzie łatwiej ale jednak ta jesienna aura daje się we znaki. Jest sporo zacienionych, wilgotnych partii i cięcia, których jest sporo i są bardzo mokre. Nie jest łatwo ale jakoś trzymamy się na drodze.WOJTEK CHUCHAŁA: - Bardzo udała nam się ta pętla, mimo tego, że na drugim odcinku była mgła i trochę popłakałem się ze strachu i stresu. Nie nawidzę tego typu warunków pogodowych, ale jest OK. Rozjaśnia się i rozpogadza. Robimy wszystko, co potrafimy, by jechać jak najszybciej. Kilka błędów pojawiło się na pierwszej pętli. Cieszymy się, że mamy zapas na szybsze tempo na drugiej pętli. Można powiedzieć, że jesteśmy spokojni. Trzeba czuwać do końca, bo rajd dziś kończy się późno i do końca trzeba jechać jak należyŁUKASZ HABAJ: -  Taką mieliśmy strategię na cały dzień - defensywną. Ale zapomniałem, że na drugiej pętli są cztery a nie trzy oesy i teraz myślę, że może troszeczkę za bardzo oddaliśmy pola. Zostało tam chyba 36 sekund także pozytywny aspekt tej sytuacji jest taki, że być może jakieś emocje wkradną się do naszej jazdy i coś w ogóle będzie się działo bo jak było półtorej minuty to nie mieliśmy większej motywacji do jazdy. A Wojtka, czy teraz już Michała Bębenka, bo jest na trzecim miejscu nie mamy opcji dojść. Będziemy musieli przycisnąć na ostatniej pętli bo chcemy obronić czwarte miejsce.TOMASZ KUCHAR: - Piąte miejsce już dogoniłem ale czwarte jest chyba poza zasięgiem bo w prawdzie odrobiłem do Łukasza Habaja dosyć dużo teraz, myślę, że ponad 30 sekund. Ale "Hajabaszi" jest znany z tego, że potrafi wyprostować nogę jak trzeba i myślę, że kolejne 37 sekund jest nie do odrobienia. Ale będę próbował, oczywiście.JAN CHMIELEWSKI: - Jest bardzo dobrze. W zasadzie nie znam wyników i jadę tak, by nic nie wykonać. Pilnuję tego, co jest dla mnie priorytetem, czyli ośka. W generalce chciałbym być jak najwyżej, ale chcę być na mecie. Warunki są trudne. Myślałem, że będzie łatwiej, ale jest dużo zdradliwych partii i mazi na drodze. Cały czas musi być pełna koncentracja.GRZEGORZ GRZYB: - Jesteśmy zadowoleni, ale z drugiej strony nie mamy się o co ścigać bo po prostu musimy skończyć ten rajd. Dla mnie to jest trochę przykre, bo nastawiałem się na walkę do końca i z jednej strony starałem się jechać szybko, a z drugiej strony pozostaje rozsądek po co tutaj ryzykować. Fajne odcinki. Super próby, zdradliwe warunki. Na drugim odcinku była mgła i wile śliskich miejsc.MARCIN GAGACKI: - Przed nas wskoczyli zawodnicy ze ścisłej czołówki w S2000, a my planowaliśmy atak na dwóch zawodników: Jarka Kołtuna i Raczkowskiego. Ten atak powiódł się. W generalce przeszliśmy się. Kolega w DS3 ma 15 sekund straty, Jarek dwie. Na drugiej pętli musimy przyspieszyć, bo popełniliśmy parę błędów przez które straciliśmy parę sekund. Dziś czuję się dużo pewniej za kierownicą i musimy przyspieszyć.RADEK TYPA: Trudna pętla, trudna pod względem głowy tak naprawdę. Okazało się, że auto mi przerywa od pierwszego kilometra i to mnie tak zdekoncentrowało, że cały czas mam w zamyśle ten nieszczęsny dolnośląski, który sprzeniewierzył wszystko, więc nie jechałem tempem z założenia bardzo szybkim, ale takim, żeby dojechać do mety. W zasadzie realizuję plan.FILIP NIVETTE: - Takie są rajdy. Tak jak wczoraj rozmawialiśmy, były dwie minuty, a dziś to stopniało do trzydziestu sekund. Złapaliśmy kapcia na którym jechaliśmy dziesięć kilometrów. Wbita felga w asfalt. Brak skrętu w lewą stronę. Dramat. Straciliśmy minutę na tym odcinku. Następny oes jechaliśhttp://admin.autoklub.org/news/editmy mega asekuracyjnie, a to był taki odcinek, gdzie trzeba było wjeżdżać na krawężniki, bo wszystko było po mieście, straciliśmy trzy sekundy.JERZY TOMASZCZYK: Realizuje plan z dnia wczorajszego, plus minus dziesięć procent, więc myślę, że to jest rozsądne tempo. Teraz zrobiło się ciekawie, bo filip złapał kapcia. Czekamy na dalszy rozwój wydarzeń.ŁUKASZ BYŚKINIEWICZ: - Jak jest dobrze to nie ma co zmieniać. Odzwierciedlają to czasy, jest blisko, jest kontaktowo, więc szybko, ale z rozwagą. Niby jest rozważnie, ale Maciek mówi, że jest szybko, więc nie ma co poprawiać.

fot. Marcin Kaliszka
 

Poprzedni artykuł Udana pętla Østberga
Następny artykuł Kościuszko dalej walczy

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry