Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Opinie przed Wisłą

MIROSŁAW WŁODARCZYK: - Ciężko mówić o założeniach na rajd patrząc na klasyfikację w naszej klasie i listę zgłoszeń do tego rajdu - jeśli udałoby się nam wygrać tutaj to mamy tytuł w kieszeni.

Ale oczywiste jest, że nikt nam prezentów nie będzie robił i będzie się trzeba mocno natrudzić żeby coś z tego było. Do tego bardzo trudne trasy i masa miejsc, w których margines błędu jest zerowy. To wszystko składać się będzie dla nas na bardzo trudną sobotę.

MACIEJ ŻUCHOWSKI: - Start w Rajdzie Wisły będzie moim trzecim tegorocznym występem w Pucharze PZM. Po bardzo udanych dla mnie dwóch poprzednich eliminacjach liczę na kolejny dorobek punktowy, dzięki któremu moja pozycja w klasyfikacji końcowej wyraźnie się poprawi. Chcę powalczyć o „pudło”, dlatego od początku będę starał się jechać bardzo szybko, jednocześnie uważając by nie popełnić żadnego błędu, gdyż jego ewentualne odrobienie będzie praktycznie niemożliwe. Zdaję sobie jednak sprawę, iż konkurencja będzie bardzo silna i nie ułatwi mi tego zadania. Wielką niewiadomą na rajdzie, patrząc zwłaszcza na wydarzenia jakie miały miejsce w tym regionie w ostatnim czasie, będzie pogoda. W deszczowych warunkach czuję się lepiej na trasie i myślę, że takie warunki pomogłyby mi w zdobyciu upragnionego miejsca na podium.

KAZIMIERZ CHEŁMECKI: - Naszym priorytetem jest dojechanie do mety, jako że ostatnio nie bardzo nam to wychodziło - organizatorzy przygotowali całkowicie nową trasę, co na pewno wyrówna szanse. Plotki głoszą, że trasa jest bardzo techniczna i zapowiada się rajd po suchym. Nie ukrywam, że bardzo odpowiadają mi takie warunki. Jedziemy z Maciejem Wilkiem Renault Clio Sport. Nasz start wspomaga firma Aquer.

PIOTR MACIEJEWSKI: - To będzie nasz pierwszy sprawdzian nowym Subaru - przed rewizją samochodu przejechaliśmy sporo kilometrów na testach, ale wyłącznie po nawierzchni szutrowej. Mogę śmiało powiedzieć, że jazda Subaru daje dużą frajdę. Elektroniczny centralny dyferencjał bardzo ułatwia jazdę, a przy tym sprawia, że samochód jest bardzo posłuszny. Mamy już stworzoną jakąś bazę nastawów zawieszenia i dyferencjału, jednak tylko na nawierzchnie szutrowe. Na Wisłę więc jedziemy między innymi po to, by stworzyć bazę ustawień na asfalty oraz sprawdzić czy po rewizji jednostki napędowej wszystko działa bez zarzutu. Pomimo takiego założenia przed startem, nie ukrywam, że przy okazji bardzo chcemy wygrać ten rajd.

PAWEŁ SERAFIN: - Mam nadzieję na utrzymanie pozycji w mistrzostwach Śląska - z tego co słyszałem, trasy 52 Rajdu Wisły pasują do specyfiki naszego kit cara - odcinki są kręte, ciasne, bez długich prostych. Długość oesów nie jest też zbyt duża, dlatego sądzę, że samochody czteronapędowe nie będą nam daleko uciekały, nie powinno być dużych różnic czasowych. Mamy nadzieję, że nie zawiedzie nas sprzęt i dojedziemy do mety rajdu - na jakiej pozycji, to już zobaczymy. Ponieważ rajd jest rozgrywany niedaleko Tychów, chiałbym zaprosić wszystkich kibiców na trasy odcinków specjalnych. Jeżeli dopisze pogoda, zapowiada się dość ciekawa walka.

RAFAŁ MALIŃSKI: - Podobnie jak na Rajdzie Kaszub, planuję szybką jazdę od początku, do pierwszej awarii - później zmienię taktykę i będę walczył o to, żeby być na mecie. Mam nadzieję, że zgrana praca Malkom Momo Team pozwoli realizować tylko pierwsze założenie.

Kręte asfaltowe dróżki są mordercze dla skrzyni biegów, która po Rajdzie Kaszub zaczęła szeptać, że należy jej się remont. Niestety nie ma na to czasu, więc obiecałem, że zajmę się nią od razu po tym rajdzie. Mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie. Zdaję sobie sprawę, że będę ją musiał oszczędzać (jak zawsze).

Pozdrawiam wszystkich kibiców i proszę o przynoszenie pozostawionych przeze mnie na odcinkach części do mojego serwisu. Nie pozostanę dłużny. Jednocześnie proszę szczęśliwego znalazcę mojego wydechu o pożyczenie go na kilka dni, ponieważ muszę pokazać go rzeczoznawcy PZU, żeby otrzymać odszkodowanie.

TOMASZ CECOT: - Naszym priorytetem jest dojechanie do mety, jako że ostatnio nie bardzo nam to wychodziło. Teraz jednak mieliśmy dużo więcej czasu na przygotowanie auta, które w zasadzie gotowe było już na odwołany Rajd Zamkowy. Trasa rajdu dla większości zawodników PPZM jest nowością, co z pewnością nieco wyrówna szanse. Z tego co mi wiadomo, to oesy są raczej kręte i techniczne, ale postaramy się oczywiście, żeby nie zabrakło slajdów w wykonaniu naszego Fiata. Cóż mogę więcej dodać - jak zwykle - efektownie i byle do mety. Zapraszam na naszą stronę internetową www.cecot.w.pl.

JAROSŁAW NOWAKOWSKI: - Zapowiada się trudny rajd po suchym. Do końca sezonu pozostały 2 lub 3 rajdy (jeśli się odbędą), a więc walczyć już teraz trzeba o zwycięstwo w klasie na Wiśle. Dużo słyszałem o trudnych odcinkach tego rajdu, czekam aby je zobaczyc i opisać, a potem czysto pojechać. W dalszym ciągu widze duże rezerwy, które możemy odkryć z moim pilotem Andrzejem Kajankiem, tkwiące w dobrym opisie. "Nie odpuszczać na niewidocznych zakrętach, tam się zyskuje czas" - to jest zadanie na ten rajd. Jaki będzie efekt naszych starań, to się okaże na mecie. No własnie - META - taki napis musi się pojawić przed nasza maską. Jesteśmy dobrej myśli i czekamy niecierpliwie na start do pierwszego oesu. Rajd jest stosunkowo blisko Gliwic i Zabrza, gdzie

mieszkam ja i mój pilot, więc po cichu liczymy na sporo kibiców, trzymających za nas kciuki. Oczywiście, pozdrawiamy wszystkich pozostałych z całej Polski i życzymy Wam dużo wrażeń na trasach.

KACPER PUSZKIEL: - Od Rajdu Krakowskiego mamy ogromny głód jeżdżenia, auto stoi w garażu i już nie może się doczekać kolejnej imprezy. Naszym planem jest miejsce w pierwszej trójce w klasie A6 - kontynuując założenia sprzed Rajdu Kaszub, w którym niestety z powodu mojej choroby nie dane nam było wystartować, nie zmieniliśmy ustawień zawieszenia i jedziemy na zawieszeniu szutrowym, które wspaniale spisuje się w szybkiej jeździe po asfaltach, mianowicie „jest mięciutko”. Nasza przymusowa nieobecność na Rajdzie Kaszub na pewno zasmuciła naszych konkurentów a nam uciekły cenne punkty, jednak jak powiedział twórca programu „Monster Garage” - trzeba ciąć metal i krzesać iskry.

BARTŁOMIEJ GRZYBEK: - Podczas 52 Rajdu Wisły chciałem zrobić kibicom i sobie dużą niespodziankę – wystartować Hondą Civic. Niestety, tydzień przed rajdem auto zostało doszczętnie rozbite w Barum Rally. Kiedy się o tym dowiedziałem, ręce dosłownie mi opadły. Myślałem, że już nie wystartuję w Wiśle. Na szczęście mój zespół wymyślił szybko plan awaryjny i dzięki pomocy naszych sponsorów mogłem wynająć samochód marzenie – Mitsubishi Lancera. Takie auto to dla mnie duże wyzwanie, ale obiecuję, że postaram się wykorzystać daną mi szanse w 100 % i stawić czoła temu wyzwaniu. Moim pilotem będzie Michał Ranik.

MACIEJ HANDWERKER: - Nie mogę się doczekać tego rajdu. Trudne, kręte, wąskie odcinki bardzo nam odpowiadają. Czulibyśmy się lepiej, jak większość załóg, na suchym asfalcie, ja jednak po doświadczeniach na Rajdzie Strzelińskim i Krakowskim liczę na trochę deszczu. Dzięki niemu bardzo czysty i precyzyjny styl jazdy Michała daje nam dodatkową przewagę. Zapraszam wszystkich kibiców. Będzie co oglądać. Szczególnej uwadze polecam start Rafała Janczaka, wicemistrza klasy A0 PPZM 2002, który jedzie "u siebie" i na pewno przysporzy kibicom wielu wrażeń, a także debiut Piotra "Misia" Maciejewskiego w Subaru Impreza.

Jeszcze raz gorąco zachęcam do kibicowania w 52. Rajdzie Wisły. Chciałbym podziękować ekipie internetowego serwisu kibiców rajdowych rallypl.com za objęcie patronatu medialnego nad naszym zespołem. Mam nadzieje że po rajdzie będzie o czym pisać! Start załogi Kulig Junior Rally Team jest możliwy dzięki stałemu wsparciu firm George, ET-Tuning, Rally Serwis, Studio22, Chiniewicz, a także patronów medialnych Rallypl.com, www.auto.pl, gazety Auto Moto Biznes i Rajdowego Serwisu Informacyjnego KiM Rally. Ogromne podziękowania należą się również ekipie Wojciecha Pischingera, która zawsze chętnie służy nieocenioną pomocą i radą oraz ekipie mechaników z KJRT, którzy jak zwykle z pełnym zaangażowaniem serwisują naszą załogę (dzięki Krzysiu!) pod kierownictwem Marka Handwerkera.

WOJCIECH KOKOSZKA: - Teraz będzie nam niewątpliwie trudniej niż w Rajdzie Krakowskim, chociaż po cichu liczę na to, że w małym stopniu udowodnię, iż wynik na Krakowskim nie był dziełem przypadku. Chciałbym jednak zaznaczyć, że walka o czołowe lokaty nie jest moim priorytetem - głównie zależy mi na zebraniu doświadczeń i zameldowaniu się na mecie. Dostałem dzięki firmie Aquer szansę, której nie chciałbym zepsuć głupim błędem.

PAWEŁ DUDZIAK: - Po udanym wspólnym starcie w Rajdzie Krakowskim i pierwszym miejscu w klasie A5, planujemy walkę również i tutaj. Wprawdzie odpuszczać nie będziemy, ale przemodelować Skody też byśmy nie chcieli.

KRZYSZTOF PLUSKOTA: - Po niezbyt udanym Rajdzie Krakowskim jestem pełen sportowej złości i nie mogę się doczekać startu do pierwszego odcinka specjalnego. Założenie na rajd jest proste – zmniejszyć dystans do Bartka Skalczyńskiego, który po Rajdzie Kaszub został nowym liderem naszej klasy. Podobnie jak Paweł liczę na to, że będzie sucho, bo w takich warunkach czuję się najlepiej.

RAFAŁ JANCZAK: - Po niemal równych dwóch latach wracamy do czynnego uprawiana tego pięknego sportu. Udało się nabyć jakąś rajdówkę i choć niemłoda, to jednak duużo szybsza niż cokolwiek czym wcześniej jeździłem. A rajdu tak blisko domu jeszcze nigdy nie miałem, więc po prostu trzeba było się "spiąć" i pojechać. Po pierwszych odcinkach się okaże, na jakim poziomie po takiej przerwie się plasujemy... Mam nadzieję że pokażemy się kibicom i znajomym z jak najlepszej strony. Nie zamierzamy odpuszczać, choć też nie chcielibyśmy "przemodelowywać" płotów i ogrodów "sąsiadom z wioski".

PAWEŁ DANYS: - Nie byłem w stanie przygotować się jakoś specjalnie do rajdu ze względu na to, że cały wolny czas pochłania mi pisanie pracy magisterskiej. Mam nadzieję, że pogoda dopisze i będzie sucho. Jeżeli tylko sprzęt wytrzyma to chciałbym wystartować w niedzielnym Kryterium Kamionki, więc zapowiada się dla mnie intensywny weekend.

JAKUB MARCINKIEWICZ: - W ubiegły weekend na zaproszenie firmy ProRally, uczestniczyłem w testach Renault Clio - zrobiłem kilka kilometrów, i mogę powiedzieć, że to naprawdę szybkie auto, a z doświadczenia wiem, że im szybszy samochód, tym trudniejszy do ujeżdżenia. Przede wszystkim Clio jest dużo mocniejsze od mojego poprzedniego pojazdu. To już trzecie auto jakim wystartuję w tym roku. Może to jest trochę uciążliwe, bo każdorazowo muszę się uczyć auta, zamiast je coraz lepiej wykorzystywać, jednak z drugiej strony to dobre doświadczenie - poznaję różne samochody od środka. Traktujemy ten sezon treningowo, chcemy się jak najwięcej nauczyć. Myślę, że w Rajdzie Wisły czeka mnie dużo ciężkiej pracy, ale i zabawa będzie przednia.

BOGDAN CHOMA: - Rajd Wisły to będzie dla nas duże wyzwanie, szczególnie biorąc pod uwagę dość długą przerwę i niezbyt udany start w AC Pokale, gdzie zawiodły hamulce i musieliśmy zadowolić się 5 punktami i 4 miejscem w generalnej klasyfikacji mistrzostw Śląska. Teraz musimy odrobić trochę punktów do konkurencji, co z pewnością nie będzie łatwe ze względu na sprzęt, którym dysponują nasi najgroźniejsi rywale. Na pewno tanio skóry nie sprzedamy i będziemy walczyli o jak największą ilość punktów. Mam nadzieję, że samochód, który ponownie wypożyczamy ze stajni Pawła Serafina, będzie sprawował się bez zarzutu i będziemy mogli w 100 % skupić się na ściganiu z rywalami.

MAREK PACIORKOWSKI: - Plan na rajd taki jak zawsze, czyli atak od pierwszego kilometra i stopniowe podkręcanie tempa - interesuje mnie zwycięstwo w klasie oraz jak najwyższe miejsce w generalce. Od szutrowego startu na Kaszubach minęły niecałe dwa tygodnie, zatem nie było okazji dobrze się przygotować do walki, ale jestem jak zawsze dobrej myśli. Trasy to dla mnie nowość, nigdy nie ścigałem się w tym rejonie naszego kraju. Wiem tylko, że z tych okolic pochodzi mój pilot, więc powinno być dobrze. Na koniec chciałbym zaprosić wszystkich fanów do kibicowania na OS-ach. Jesteście wspaniali! Kocham Was wszystkich!

Poprzedni artykuł Grzyb nadzieją Suzuki
Następny artykuł U źródeł Mississippi

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry