Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Oszczędnie i na czas

Uczestnik 59 wyścigów F1, Erik Comas jadący wraz z pilotem Sebastienem Cholem Teslą Roadster 2, wygrał piątą edycję Rallye Monte-Carlo des Véhicules à Energie Alternative.

Na 58 miejscu w generalce, trzynastym w GPL sklasyfikowano polską załogę Paweł Stefanicki/Krzysztof Rosa. Elpigaz Rally Team wystawił Seata Leona Cupra wyposażonego w instalację STELLA 4DPI z nowoczesnym, toroidalnym zbiornikiem MoreMo o pojemności 56 l.

- Startowałem już parokrotnie poza granicami naszego kraju w rajdach samochodowych reprezentując Polskę, jednak nigdy w rajdzie samochodów ekologicznych napędzanych alternatywnym źródłem energii - mówi Paweł Stefanicki. - O ile zasady ścigania na odcinkach mierzonych na czas nie są mi obce, to jednak jazda na regularność czy odcinki oszczędnościowe są dla mnie zupełną nowością. Pierwsze dwa odcinki specjalne etapu Valence - Valence, przebiegające górskimi serpentynami w górę i w dół, pokonałem w dobrym czasie, jednak nie było prosto jechać jednocześnie oszczędnie i na czas. Kolejne przejechane etapy przebiegające krętymi, wąskimi odcinkami specjalnymi robiły coraz większe wrażenie. Miejscami asfaltowa droga szerokości 3 metrów nie była oddzielona od kilkusetmetrowej przepaści barierą, co wymagało od nas niezwykłej koncentracji przy zachowaniu odpowiedniej prędkości, dbając jednocześnie o ekonomikę przejazdu. Przed ostatnim etapem, po przejechaniu 65,2 km, czyli dwóch OS-ów i drogi dojazdowej, średnie spalanie Cupry wskazało rekordową wartość 5,8 l/100 km!

Finałowy superoes przeprowadzony był w centrum Monte Carlo i zgromadził bardzo dużą liczbę kibiców. Nie mogliśmy ich zawieść i od pierwszego zakrętu pojechaliśmy właśnie dla nich. Widowiskowe poślizgi wynagrodzili nam brawami i okrzykami Polako! Polako! Bravo Polako! To było znakomite zakończenie naszego ścigania na tym rajdzie.

Samochód wyposażony w instalację Elpigaz nie sprawiał nam żadnych problemów, a zbiornik MoreMo o pojemności 56 litrów, pozwolił nam na przejechanie dwóch ciężkich, górzystych etapów bez tankowania - ku zdziwieniu komisarzy Automobile Club de Monaco.

Rywalizację o pierwsze lokaty stoczyły samochody wyposażone w silniki elektryczne. Zajęliśmy pierwszą pozycję w zespole GPL4 oraz 48 miejsce w klasyfikacji generalnej rajdu na ponad 120 załóg zgłoszonych do rywalizacji. Jesteśmy zadowoleni z naszego występu, gdyż rywalizowaliśmy z doświadczonymi uczestnikami, startującymi już kilkukrotnie w tej specyficznej imprezie. Osiągnęliśmy najlepszy rezultat Polaków w historii ekologicznego Rally de Monte Carlo, zdobywając bardzo cenne, niezbędne doświadczenie.

Poprzedni artykuł Ulewa popsuła święto
Następny artykuł Grzyb kierowcą PSPRT

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry