Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Pech Kajetanowicza

Kajetan Kajetanowicz i Ricardo Moura mieli pecha na pierwszym piątkowym odcinku SATA Rallye Açores, Batalha Golfe.

Obydwaj uszkodzili zawieszenie uderzając w ten sam kamień. Oes przerwano przed startem Craiga Breena, a następnie anulowano dalsze przejazdy. Drogę blokowała Fiesta Ricardo Moury.

- Ukończyliśmy odcinek, ale niestety, przekroczyliśmy limit spóźnień - powiedział Eurosportowi Kajetan Kajetanowicz. - Uderzyliśmy w kamień, który Moura wykulał nam na drogę. Duży kamień leżał w koleinie na bardzo wąskim zakręcie. Nie widziałem tego kamienia, dopiero poczułem uderzenie. Uderzenie było naprawdę mocne. Moura zatrzymał się w tym samym miejscu. Razem z Jarkiem staraliśmy się naprawić zawieszenie, walczyliśmy do ostatniej kropli potu, ale niestety, trwało to za długo. Trudno powiedzieć, czy jutro wystartujemy. Czekamy na ekipę i razem będziemy podejmować decyzję.

Kevin Abbring okazał się najszybszy przed przerwaniem oesu. - Widziałem Kajetanowicza. Na linii leżą duże kamienie i jestem przekonany, że Kajetanowicz uderzył w taki kamień. Też nie mogłem ominąć jednego kamienia. Jeżeli w taki uderzysz, musisz mieć dużo szczęścia, żeby pozostać w rajdzie. Kamienie były wielkości piłki do koszykówki. Dla mnie to nie jest rajdowa jazda.

- Było trudno - oświadczył Bruno Magalhães, wolniejszy od Abbringa o 6,8 sekundy. - Przed startem miałem problem z oponami. W prawej przedniej spadło ciśnienie i musiałem założyć zapasowe koło. Bez zapasu trzeba było jechać ostrożnie.

Wasilij Griazin stracił 8 sekund do Abbringa. - Myślę, że dobrze pojechaliśmy i czas będzie dobry, ale faceci jadący za mną okażą się szybsi.

Bernardo Sousa uzyskał czwarty rezultat. - Było całkiem OK. To nie jest mój ulubiony odcinek. Było dosyć ślisko i nie czułem się pewnie. Myślę, że będę mocniej cisnął na pozostałych oesach. Ten jest wolny i nie można dużo zyskać.

- Jest OK - uznał Robert Consani. - Trudno się obudzić, ale czas nie jest zły. Nie wiem... Za mocno nie cisnę, bo to bardzo trudny rajd. Czasem nie słucham Maxime'a, staram się zapamiętać odcinek.

- Odcinek jest dobry, ale bardzo śliski - oświadczył Jaroslav Orsák. - Zamierzamy cisnąć.

Giacomo Costenaro otwiera trasę. - Jest sucho, ale bardzo ślisko, bo na drodze leży dużo luźnego szutru. Odcinek jest bardzo wąski, bardzo techniczny. Przy dobrym opisie można jechać bardzo szybko.

Fot. ERC

Poprzedni artykuł Kajto tuż za Breenem
Następny artykuł Sousa chce powalczyć

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry