Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Petter się ślizga

Drugi przejazd Acqua Doria - Serra Di Ferro, ponownie wygrany przez Sebastiena Loeba, zmienił kolejność na 4, 5 i 6 miejscu w wynikach Tour de Corse.

Petter Solberg spadł za Jari-Mattiego Latvalę i Chrisa Atkinsona.

- Cisnąłem naprawdę mocno - oświadczył Sebastien Loeb, lepszy o 6,1 sekundy od Mikko Hirvonena. - Mam nadzieję, że opony wytrzymają. Na odcinku leżało dużo szutru i było bardziej zdradliwie, ale miałem dobry przejazd.

- Nie mogę jechać szybciej - mówił Mikko Hirvonen, kręcąc głową na widok czasu Loeba. - Podejmuję ogromne ryzyko. On jedzie naprawdę szybko.

Francois Duval przegrał z Mikko o 0,7 sekundy. - To był trudny oes. Założyliśmy twardsze sprężyny i na tym odcinku nie było łatwo, ale powinno być lepiej na następnych dwóch oesach.

- Trudny oes - wtórował Francoisowi Jari-Matti Latvala. - Na początku było naprawdę dobrze, ale w środkowym sektorze leżało dużo szutru i popełniłem parę błędów.

- Mimo wszystko zaliczyliśmy dobry przejazd tego oesu - informował Chris Atkinson. - Nie było łatwo, dużo szutru. Wiem, że Jari-Matti jest szybszy w końcowej części odcinka.

- Ślizgaliśmy się, jak diabli - tłumaczył Petter Solberg, wolniejszy od Latvali o 4,4 sekundy. - Nie było zbyt dobrze.

- W ogóle nie mam siły - narzekał Toni Gardemeister. - Męczy mnie gorączka i mam nogi jak spaghetti.

Per-Gunnar Andersson przegrał z kolegą z Suzuki o 2,8 sekundy. - Toni pojechał szybciej. Nie popełniliśmy większych błędów. Wszystko było w porządku.

Brice Tirabassi wiozący na prawym fotelu S14-ki Korsykanina Fabrice Gordona, uzyskał 9 czas na OS 4 i odebrał ósme miejsce Anderssonowi. - Samochód jest lepszy niż rano i mam dobre wyczucie. Na odcinku leżało dużo, dużo szutru.

Pierre Campana przerwał serę oesowych zwycięstw Martina Prokopa w JWRC, zbliżając się do lidera rundy na 6,4 sekundy. Sebastien Ogier uzyskał drugi czas i odrobił cztery dziesiąte do Alessandro Bettegi. - Rano było trudno, ale ogólnie jest nieźle - mówił Sebastien. - Staramy się wykonać naszą pracę.

Poprzedni artykuł Mokro i ślisko
Następny artykuł Mistrz nie odpuszcza

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry