Nowy format kwalifikacji WEC
W przyszłym sezonie Długodystansowych Mistrzostw Świata pojawi się nowy format kwalifikacji, znany z 24-godzinnego wyścigu Le Mans.
Obecny sezon jest ostatnim, w którym rywalizują prototypy LMP2. Od przyszłego roku zobaczymy wyłącznie klasy Hypercar i LMGT3 (wyjątek stanowić będzie Le Mans). Wraz z odejściem zespołów, na ich miejsce przyjdą nowe ekipy, a WEC jest gotowe nawet na 40 samochodów w stawce. Motorsport.com ogłosił we wtorek, że Glickenhaus Racing nie przystąpi do zmagań i definitywnie opuści serię.
Wraz z nowym podziałem, zostanie wprowadzony zmieniony format kwalifikacji. Obecnie każda kategoria ma przydzielone 15 minut, podczas których jeden reprezentant ekipy walczy o jak najszybszy czas, który następnie decyduje o pozycji na starcie.
Na czwartkowym zabraniu Światowej Rady Sportów Motorowych Międzynarodowej Federacji Samochodowej w Genewie zdecydowano się wprowadzić „ulepszony format kwalifikacji”.
Nowe regulacje będą dotyczyć wszystkich rund, poza Le Mans. Każda klasa otrzyma dwie sesje kwalifikacyjne. Do pierwszej 12-minutowej przystąpią wszyscy, a następnie zostanie wyłoniona czołowa dziesiątka, która awansuje do 10-minutowego Hyperpole. Dopiero druga sesja wyłoni kolejność w pierwszych pięciu rzędach na starcie.
Oprócz kwalifikacji pojawiły się między innymi tematy nowej klasy LMGT3 oraz bezpieczeństwa i kar. Od przyszłego sezonu kierowcy Długodystansowych Mistrzostw Świata będą mogli zostać ukarani przez FIA karą finansową, w wysokości 750 000 euro. Dla bezpieczeństwa z torów znikną wszelkie materiały pirotechniczne, takie jak race dymne czy flary.
Regulacje klasy LMGT3, która od przyszłego roku zastąpi LMGTE Am, będą opierać się na przepisach dla GT3 i zostaną nieznacznie zmienione. Samochody obowiązkowo będą musiały być wyposażone w podświetlane oznaczenia, charakterystyczne dla nocnych wyścigów WEC.
Podświetlony numer prototypu Inter Europolu Competition podczas tegorocznego Le Mans
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.