Finanse problemem Mikkelsena
Andreas Mikkelsen przyznał, że nie ma w tej chwili zapewnionego budżetu na pełną tegoroczną kampanię w WRC 2.
Drugi kierowca minionego sezonu WRC 2 w trakcie zimowej przerwy był blisko powrotu do królewskiej klasy. Zainteresowany jego usługami był Hyundai. Zespół koreańskiego producenta w ostatniej chwili zdecydował się jednak postawić na Esapekkę Lappiego.
Mikkelsen rozpoczął 2023 rok bez zapewnionego programu. Wraz z Torsteinem Eriksenem gościnnie wystąpił w Katarze oraz na Azorach. Powrót na światowe odcinki Norwegowie zaliczyli niespełna dwa tygodnie temu. W Rajdzie Portugalii zajęli trzecie miejsce w WRC 2, a ich wynik obciąża strata spowodowana koniecznością zmiany koła na jednym z oesów.
W przyszłym tygodniu Mikkelsen stanie na starcie Rajdu Sardynii, jednak kolejne występy obarczone są dużym znakiem zapytania. Wszystko za sprawą nieskompletowanego budżetu.
- Oczywiście chciałbym jeździć tak dużo, jak to możliwe - powiedział Mikkelsen w rozmowie z serwisem WRC.com. - Jednak do tego potrzebny jest też budżet. W tej chwili nie mam finansów na pełne mistrzostwa. Zobaczymy.
- Byliśmy w Portugalii i wystartujemy na Sardynii, ale nie ma planów na resztę czempionatu. Na razie tylko te dwa rajdy. Później sprawdzimy możliwości na resztę sezonu.
Od zeszłego roku Mikkelsen rolę kierowcy rajdowego dzieli z ojcostwem. Pytany o nowe doświadczenie, stwierdził:
- Wieczorne rozmowy telefoniczne stały się trochę dłuższe. Łączymy się też poprzez video, ponieważ chcę widzieć, jak wygląda sytuacja w domu.
- Kiedy jadę na oesie, jestem w pełni skoncentrowany. Jednak jak tylko odstawimy samochód, tęsknię za domem.
Rajd Sardynii odbędzie się w dniach 1-4 czerwca. Na śródziemnomorskiej wyspie zjawią się także trzy polskie duety: Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak, Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk oraz Daniel Chwist i Kamil Heller.
Polecane video:
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.