Jeszcze nie tym razem
Po Carlosie Sainzu kolejna legenda nie ukończy 47. Rajdu Dakar.
#219 The Dacia Sandriders Dacia: Sebastien Loeb, Fabian Lurquin
Autor zdjęcia: Red Bull Content Pool
Klątwa Dakaru w przypadku Sebastiena Loeba nie przestaje działać. Francuz startuje w najtrudniejszym rajdzie terenowym świata od 2016 roku (nie pojawił się na stracie jedynie pięć lat temu).
Dziewięciokrotny mistrz świata WRC nigdy nie ukrywał, że interesuje go tylko zwycięstwo w Dakarze. Swoją przygodę z pustynią zaczynał jeszcze w Ameryce Południowej i już w drugim starcie otarł się o zwycięstwo w kategorii samochodów, ustępując miejsca na podium tylko swojemu rodakowi, Stephanowi Peterhanselowi.
W tym roku Loeb po raz dziewiąty (po raz czwarty z Fabienem Lurquin w roli pilota) spróbował sięgnąć po upragnione zwycięstwo. Z rampy startowej w Biszy zjechał całkiem nową Dacią Sandrider przygotowaną przez Prodrive, który wystawił samochody także dla Nassera Al-Attiyaha i Edouarda Boulangera oraz Cristiny Gutierez i Pablo Moreno.
O ile Francuz mógł być zadowolony ze swojego wyniku na etapie 48H Chrono, po którym awansował na 6. miejsce w klasyfikacji generalnej, to o wtorkowym odcinku specjalnym chciałby jak najszybciej zapomnieć.
Dacia Sandrider z numerem 219 rolowała już po 12 kilometrach trzeciego etapu. Po kilku minutach postoju załoga kontynuowała jazdę, meldując się na pierwszym punkcie pomiarowym ze stratą 8 minut i 17 sekund.
Kolejny postój nastąpił na 63 km, kiedy doszło o pęknięcia drążka kierowniczego.
- Na początku odcinka specjalnego podbiło samochód na nierówności i dachowaliśmy. Na szczęście uszkodzenia dało się szybko naprawić, ale po pięćdziesięciu kilometrach złamał się drążek kierowniczy. To nie jest poważny problem, ale drugi drążek został z kawałkami uszkodzonego nadwozia na pustyni – powiedział Loeb.
Po pomocy jakiej na trasie udzielili im Gutierez i Moreno, francusko-belgijska załoga dotarła do mety na odległym 82. miejscu z ponadgodzinną stratą do zwycięzcy etapu. Niestety po wnikliwej kontroli sędziów okazało się, że w wyniku wypadku uszkodzona została klatka bezpieczeństwa. Loeb i Lurquin zostali oczywiście wykluczeni z rajdu.
Zespół The Dacia Sandriders może teraz liczyć tylko na Al-Attiyaha i Boulangera, którzy zajmują po trzech etapach drugie miejsce. W rajdzie nie jest już klasyfikowana załoga Gutirerez i Moreno, która musiała się wycofać z powodu problemu z układem kierowniczym, do którego doszło w drugiej części etapu 48H Chrono.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.