Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
#219 The Dacia Sandriders Dacia: Sebastien Loeb, Fabian Lurquin

#219 The Dacia Sandriders Dacia: Sebastien Loeb, Fabian Lurquin

Autor zdjęcia: Red Bull Content Pool

Klątwa Dakaru w przypadku Sebastiena Loeba nie przestaje działać. Francuz startuje w najtrudniejszym rajdzie terenowym świata od 2016 roku (nie pojawił się na stracie jedynie pięć lat temu).

Dziewięciokrotny mistrz świata WRC nigdy nie ukrywał, że interesuje go tylko zwycięstwo w Dakarze. Swoją przygodę z pustynią zaczynał jeszcze w Ameryce Południowej i już w drugim starcie otarł się o zwycięstwo w kategorii samochodów, ustępując miejsca na podium tylko swojemu rodakowi, Stephanowi Peterhanselowi.

W tym roku Loeb po raz dziewiąty (po raz czwarty z Fabienem Lurquin w roli pilota) spróbował sięgnąć po upragnione zwycięstwo. Z rampy startowej w Biszy zjechał całkiem nową Dacią Sandrider przygotowaną przez Prodrive, który wystawił samochody także dla Nassera Al-Attiyaha i Edouarda Boulangera oraz Cristiny Gutierez i Pablo Moreno.

O ile Francuz mógł być zadowolony ze swojego wyniku na etapie 48H Chrono, po którym awansował na 6. miejsce w klasyfikacji generalnej, to o wtorkowym odcinku specjalnym chciałby jak najszybciej zapomnieć.

Czytaj również:

Dacia Sandrider z numerem 219 rolowała już po 12 kilometrach trzeciego etapu. Po kilku minutach postoju załoga kontynuowała jazdę, meldując się na pierwszym punkcie pomiarowym ze stratą 8 minut i 17 sekund.

Kolejny postój nastąpił na 63 km, kiedy doszło o pęknięcia drążka kierowniczego.

- Na początku odcinka specjalnego podbiło samochód na nierówności i dachowaliśmy. Na szczęście uszkodzenia dało się szybko naprawić, ale po pięćdziesięciu kilometrach złamał się drążek kierowniczy. To nie jest poważny problem, ale drugi drążek został z kawałkami uszkodzonego nadwozia na pustyni – powiedział Loeb.

Po pomocy jakiej na trasie udzielili im Gutierez i Moreno, francusko-belgijska załoga dotarła do mety na odległym 82. miejscu z ponadgodzinną stratą do zwycięzcy etapu. Niestety po wnikliwej kontroli sędziów okazało się, że w wyniku wypadku uszkodzona została klatka bezpieczeństwa. Loeb i Lurquin zostali oczywiście wykluczeni z rajdu.

Zespół The Dacia Sandriders może teraz liczyć tylko na Al-Attiyaha i Boulangera, którzy zajmują po trzech etapach drugie miejsce. W rajdzie nie jest już klasyfikowana załoga Gutirerez i Moreno, która musiała się wycofać z powodu problemu z układem kierowniczym, do którego doszło w drugiej części etapu 48H Chrono.

 
Poprzedni artykuł Polska paczka w komplecie
Następny artykuł Loeb wróci na trasę?

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry