DTM bez kibiców?

Prezes ITR: Gerhard Berger, powiedział, że jest gotowy na sprawdzenie możliwości organizacji wyścigów DTM bez udziału kibiców.

DTM bez kibiców?

Jeszcze kilka tygodni temu Berger mówił dla stacji Servus TV: - Nasi klienci to fani, a jeśli nie będzie fanów, nie będzie żadnych wyścigów. Jednak od tego czasu zarówno w Niemczech, jak i w Belgii ogłoszono całkowity zakaz masowych zgromadzeń, co pokrzyżowało plany rozpoczęcia rywalizacji w lipcu na Norisringu. Berger zaznacza jednak, że priorytetem jest organizacja imprez z kibicami.

- W obecnej sytuacji musisz wszystko przemyśleć. Nasze dochody zależą jednak od wydarzeń. Dlatego naszym głównym celem zawsze musi być zapewnienie rywalizacji z udziałem kibiców. "Wyścigi widmo" to tylko sposób na rozkręcenie sytuacji - mówił dla Auto Motor und Sport.

Czytaj też:

- W przeciwieństwie do F1, nasz model biznesowy wygląda tak, jakbyśmy wynajmowali tor. Przychody od kibiców i sponsorów wpływają na nasz ogólny bilans. Formuła 1 działa inaczej. Dostają opłaty od torów, a organizatorzy muszą odzyskać pieniądze poprzez sprzedaż biletów i pomoc rządową. Bez dochodów organizatorzy nie mogą finansować swojej działalności. Wszelkie inne prawa należą do F1, więc być może teraz coś się zmieni. Można sobie wyobrazić, że w tak trudnym okresie Liberty zrzeknie się wpływów od organizatorów, a tym samym będzie w stanie pokazać więcej wyścigów bez kibiców - dodał.

Berger powiedział też, że nie da się przewidzieć, kiedy rozpocznie się sezon i jak zostanie zmodyfikowany kalendarz. Poprzednia wersja mimo późniejszego startu zawierała wszystkie dziesięć rund.

- Istnieje kilka scenariuszy. Najlepszy przewiduje start w lipcu. Przejechalibyśmy cały sezon z dziesięcioma wyścigami. Najgorszy scenariusz zakłada brak mistrzostw. Może zrobimy coś pomiędzy. Możemy brać pod uwagę sierpień i początek września. Jednak biorąc pod uwagę spadające w Europie temperatury, nie będziemy mogli startować od końca listopada. Planowanie jest trudne dla wszystkich, ponieważ nawet eksperci nie są w stanie przewidzieć światowej sytuacji związanej z koronawirusem, a rządy nie mogę reagować w przewidywalny sposób. Zawsze coś może się zmienić w zależności od rozwoju sprawy. Jesteśmy również zależni od umów ze sponsorami i promotorami. Problem jest złożony - zakończył.

akcje
komentarze
Spengler chciałby pożegnać się z DTM

Poprzedni artykuł

Spengler chciałby pożegnać się z DTM

Następny artykuł

Berger: To trudny dzień dla sportu motorowego

Berger: To trudny dzień dla sportu motorowego
Załaduj komentarze