Alfa Romeo liczy na wszechstronność bolidu
W 2023 roku zespół Alfa Romeo rozpoczyna trzyletnią zmianę tożsamości w Audi, przy czym tylko ten sezon ma przebiegać w barwach włoskiego producenta.
Nowe, czerwono-karbonowe malowanie bolidu C43, reprezentuje ostatnią szansę na ujrzenie nazwy Alfa Romeo, ponieważ zespół Saubera stopniowo zaczyna budować swoje własne zasoby i personel w związku z przekształcaniem w Audi.
Wpływ tej ekspansji będzie można zobaczyć wyraźniej w 2024 roku, ponieważ najnowszy samochód został zaprojektowany, podobnie jak jego poprzednik, przy stosunkowo napiętym budżecie i stanowi logiczny postęp w stosunku do ubiegłorocznej konstrukcji.
Model C42 miał swoje słabości, ale był w stanie zająć szóste miejsce w mistrzostwach konstruktorów, chociaż strata do McLarena, znajdującego się na piątej lokacie, wynosiła ponad 100 punktów.
Jeśli zespół rozwiązał swoje problemy i znalazł bardziej spójną wydajność i znacznie lepszą niezawodność, istnieje potencjał, aby zrobić przyzwoity krok naprżód.
- Czuję, że ten samochód jest, przynajmniej na podstawie liczb w symulatorze, nieco bardziej wszechstronny. Dużym ograniczeniem w zeszłym roku była prędkość na prostych. Teoretycznie powinno być znacznie lepiej. Zobaczmy - powiedział Valtteri Bottas w rozmowie z Motorsport.com.
Bottas i reszta zespołu uzyskają pierwsze wskazówki dotyczące osiągów samochodu, kiedy zakończy się dzień filmowy w Barcelonie, zaplanowany na piątek przed oficjalnymi testami w Bahrajnie.
- Mamy wysokie oczekiwania. Przede wszystkim podczas zimowych testów chcemy być cały czas na torze, a nie spędzać czas w garażu z jakimiś głupimi błędami lub problemami, które uniemożliwiają jazdę. Będę zadowolony, kiedy będziemy w Barcelonie, a samochód będzie działał i miejmy nadzieję, że będzie jeździł płynnie, abyśmy mogli zabrać się do poważnej pracy - powiedział dyrektor techniczny Alfy Romeo, Jan Monchaux.
Wraz z ulepszeniami podłogi, które miały na celu wyeliminowanie problemu dobijania, z którym borykały się wszystkie zespoły, Monchaux i jego zespół skupili większość swoich wysiłków na tylnej części samochodu. W zeszłym roku zapadły decyzje dotyczące chłodzenia i innych elementów, które nie do końca się opłaciły.
- Tylna część bolidu to z pewnością miejsce, w które włożyliśmy najwięcej wysiłku i czasu, aby nadrobić zaległości. Wdrożyliśmy zmiany szczególnie od strony karoserii, co nie było możliwe w zeszłym roku, bo mieliśmy dość ekstremalny układ chłodnic. Nie możemy ich zmieniać w trakcie sezonu - tłumaczył Monchaux.
W zeszłym roku Alfa Romeo miała kłopoty związane z niezawodnością, częściowo dzięki jednostce napędowej Ferrari, a częściowo dzięki własnym problemom. Doprowadziły one nie tylko do serii wycofań z wyścigów, ale także kosztowały zespół wiele kilometrów na torze, zwłaszcza Bottasa.
- Zidentyfikowaliśmy pierwotną przyczynę i jesteśmy przekonani, że to już za nami. Naszym celem jest również powrót pod względem niezawodności do miejsca, w którym znajdował się Sauber w poprzednich latach - stwierdził dyrektor techniczny Alfy Romeo.
Oprócz lepszej niezawodności, kluczowym celem jest znalezienie lepszej spójności osiągów na różnych rodzajach torów i w różnych warunkach.
- Musimy po prostu być lepiej przygotowani i wykonać lepszą pracę jako zespół. Inne zespoły, które finiszowały przed nami, pokazują, że jest to możliwe. Przeanalizowaliśmy nasze słabości, które niekoniecznie są związane z samą bazą samochodu, ale także z tym, jak działamy jako zespół na torze - podsumował Monchaux.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.