Alonso jest cierpliwy
Aston Martin nie nawiązał w tym sezonie do zeszłorocznych, udanych występów i zakończył zmagania na piątym miejscu w klasyfikacji konstruktorów.
Fernando Alonso, Aston Martin F1 Team
Autor zdjęcia: Zak Mauger / Motorsport Images
Choć po GP Kataru Aston Martin miał powody do umiarkowanego optymizmu, Fernando Alonso wie, że jego zespół raczej nie znajdzie się czołówce przyszłorocznego sezonu.
Hiszpan spodziewa się jednak, że postępy mogą się pojawić w 2026 roku dzięki nowym przepisom.
Po obiecującym początku sezonu 2023, kiedy Alonso sześć razy stanął na podium w pierwszych ośmiu wyścigach, postępy zespołu uległy zahamowaniu. W tym roku najlepszy wynik, jaki udało się osiągnąć dwukrotnemu mistrzowi świata, to piąte miejsce w GP Arabii Saudyjskiej.
Rok 2025 będzie czwartym i ostatnim sezonem, w którym obowiązywać będą obecne zasady i wydaje się mało prawdopodobne, aby Aston mógł zagrozić zespołom, które zajęły pierwsze cztery miejsca w tegorocznej klasyfikacji.
Zapytany, czy jest gotowy uzbroić się w cierpliwość i poczekać do 2026 roku, Alonso powiedział: - Tak, będziemy się starać spędzić jak najwięcej godzin w tunelu aerodynamicznym.
Dwukrotny mistrz świata nawiązał do przepisów dotyczących testów aerodynamicznych, które zezwalają na większą liczbę godzin w tunelu i więcej testów CFD dla zespołów znajdujących się niżej w klasyfikacji.
W związku z tym Aston Martin będzie mógł odbyć w ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2025 roku 864 testy w tunelu aerodynamicznym. Dla porównania McLaren odbędzie 672 takie testy.
Moment jest kluczowy, ponieważ zespoły będą mogły rozpocząć prace nad nowymi samochodami od pierwszego dnia przyszłego miesiąca. Co więcej, po latach budowy nowy kampus Astona Martina w Silverstone jest bliski pełnej funkcjonalności, a były dyrektor techniczny Red Bulla, Adrian Newey i były dyrektor techniczny Ferrari, Enrico Cardile, rozpoczną pracę z brytyjskim zespołem na początku przyszłego roku.
- Teraz myślę, że możemy się zresetować i wyciągnąć wnioski ze wszystkich błędów tego i zastosować tę wiedzę w przyszłorocznym projekcie - powiedział Alonso.
- Nowa fabryka jest już ukończona, a wkrótce zostanie otwarty całkiem nowy tunel aerodynamiczny. Nowy dyrektor generalny grupy, Andy Cowell, wyprostował kilka problemów, które znalazł w zespole, więc mamy zaufanie do nowego zarządu i myślę, że sprawy zmierzają w dobrym kierunku.
- Ale w Formule 1 nie ma wielu cudów. Musisz być cierpliwy, żeby znaleźć ten idealny punkt w samochodzie i zastosować ulepszenie, które wydobędzie z niego to, co najlepsze.
Alonso ma nadzieję, że Aston Martin pójdzie za przykładem McLarena, który dzięki jednemu pakietowi ulepszeń znalazł się na czele stawki podczas GP Austrii w 2023 roku.
- Zaczęli jako ostatni, a potem wygrywali wyścigi, dlatego musimy się od nich uczyć - stwierdził Alonso. – McLaren jest tu najlepszym przykładem.
- W Austrii wprowadzili pakiet, zyskali sześć, czy siedem dziesiątych sekundy i to był początek serii ulepszeń, dzięki którym ich samochód ostatecznie stał się najszybszy. Zatem pakiet austriacki, jeśli możemy go tak nazwać, jest czymś, nad czym musimy popracować - dodał.
Fernando Alonso, Aston Martin AMR24, leaves the garage
Autor zdjęcia: Zak Mauger / Motorsport Images
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.