Alonso nie zgadza się z Wolffem
Fernando Alonso zanegował sugestię Toto Wolffa, że Red Bull zbudował zespół jedynie wokół Maxa Verstappena.
W ostatnim czasie nasiliły się słowne przepychanki między obozami Mercedesa i Red Bulla.
Toto Wolff przyznał, że dziwią go duże straty Sergio Pereza do Maxa Verstappena i zasugerował, że Red Bull stworzył samochód tak, by idealnie pasował jedynie Holendrowi. Wcześniej Lewis Hamilton stwierdził, że on mierzył się z silniejszymi zespołowymi partnerami i dlatego Verstappenowi łatwiej zdobywać tytuły.
O opinię na ten temat zapytano Alonso, a ten odparł, że dziwią go takie komentarze, ponieważ kierowcy rzadko kiedy „coś” budują, a najczęściej główną przyczyną ich sukcesów oraz dominacji jest... zmiana przepisów.
- Ani Hamilton, ani Verstappen nie stworzyli świetnych zespołów - uznał Alonso na łamach De Telegraaf. - Kiedy Lewis dołączył do Mercedesa, niczego nie zbudował. Po prostu pomogła mu zmiana przepisów.
- Z kolei kiedy Max przyszedł do Toro Rosso i Red Bulla, to Hamilton nadał wszystko wygrywał. Max nie zbudował silnego zespołu. W 2021 roku rywalizacja była bardzo wyrównana, a teraz po zmianie przepisów Red Bull dominuje.
- Koniec końców chodzi o to, by znaleźć się we właściwym miejscu we właściwym czasie. Nie wiem więc, o co chodzi, gdy ktoś mówi, że zbudowano zespół wokół ciebie.
Grand Prix Włoch było dziesiątym z rzędu wygranym przez Verstappena. Pobił on tym samym rekord Sebastiana Vettela. Wolff uznał jednak, że podobne statystyki nic nie znaczą i nadają się tylko do Wikipedii, z której i tak nikt nie korzysta.
Odpowiedzieć Austriakowi postanowił jego rodak z obozu Red Bulla - niezawodny Helmut Marko.
- Wikipedia jest akurat jednym z najbardziej poczytnych serwisów. Może ktoś mógłby to przekazać Wolffowi? - stwierdził na antenie Servus TV.
- Na tym właśnie polega różnica między nami - dodał. - My patrzymy na siebie, by wydobyć jak najwięcej osiągów. Zajmujemy się swoimi sprawami bez wymyślania takich historii jak oni. Nie martwimy się jednak Mercedesem, dopóki nie są dla nas groźni.
Polecane video:
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.