Były kierowca AlphaTauri przemówił
Nyck de Vries skomentował swoje rozstanie z AlphaTauri, mówiąc, że wczesne pożegnanie z Formułą 1 jest bolesne.
Cierpliwość włodarzy Red Bulla wyczerpała się po dziesięciu wyścigowych weekendach. De Vries nie zdołał ani nawiązać do swojego sensacyjnego występu w zeszłorocznym Grand Prix Włoch, ani nie dorównywał choćby zespołowemu partnerowi - Yukiemu Tsunodzie.
We wspieranej przez PKN ORLEN ekipie z Faenzy zastąpił go Daniel Ricciardo - do tej pory rezerwowy AlphaTauri i trzeci kierowca Red Bull Racing.
Mimo że niektóre media już wcześniej cytowały rzekome wypowiedzi de Vriesa, Holender przemówił dopiero w środę, ponad tydzień po informacji o zakończeniu przygody z AlphaTauri.
- Krótka notka ode mnie... Po ostatnich wydarzeniach postanowiłem dać sobie trochę czasu i odetchnąć od mediów społecznościowych. To ostatnie zresztą nadal będę robił - przekazał de Vries.
- Chciałbym podziękować Red Bullowi i Scuderia AlphaTauri za możliwość spełnienia marzenia. Oczywiście bardzo boli, że moja szansa w F1, o której długo marzyłem, tak szybko się zakończyła. Jednak życie to nie meta, to ciągła podróż i momentami trzeba obrać bardzo trudną drogę, by dotrzeć do celu.
- Jestem wdzięczny za dotychczasowe życie, dumny ze swojej podróży i rodziny. To kolejne doświadczenie. Po prostu idziemy dalej i czekamy na kolejny rozdział. Dziękuję wszystkim za miłe i wspierające wiadomości przez cały tydzień. Gdy czuję wasze wsparcie, serce się raduje.
Ricciardo będzie miał okazję pojeździć tegorocznym AT04 już jutro. Pierwszy trening przed Grand Prix Węgier ruszy o godzinie 13:30
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.