Co dolega Ferrari? Alonso ma odpowiedź
Fernando Alonso wskazał, że największym problemem zespołu Ferrari, dla którego jeździł w Formule 1, jest obecnie brak regularności.
Fernando Alonso, reprezentujący Astona Martina, zgadza się z obecnymi kierowcami Ferrari, a także z nowym szefem włoskiej ekipy, Fredem Vasseurem, który po Grand Prix w Miami powiedział: - Byliśmy zbyt nieregularni zarówno pod względem osiągów samochodu, jak i czasów okrążeń.
Ostatnio wyszło na jaw, że zarówno Ferrari, jak i Mercedes próbowały rozwiązać swoje obecne problemy w mistrzostwach świata poprzez zatrudnienie guru technicznego Red Bull Racing, Adriana Neweya.
- Uważam, że Adrian Newey zawsze tworzył samochody wyższej klasy niż inni - powiedział Alonso.
Newey ostatecznie zdecydował się odrzucić wszystkie oferty i przedłużył swoją obecną umowę. Obrońca tytułu, Max Verstappen, reprezentujący Red Bull Racing, jest zadowolony z tej decyzji.
- To nie ma wpływu na moją sytuację w zespole, ponieważ mam kontrakt do końca 2028 roku, ale oczywiście jestem bardzo zadowolony, że Adrian zostaje - powiedział Holender. - Rzecz jasna dotyczy to również wszystkich członków naszej formacji. Kiedy radzimy sobie naprawdę dobrze, staramy się utrzymać całą tę grupę razem.
Czy Newey byłby kluczem do rozwiązania problemów Ferrari, to już inna historia. Alonso uważa, że Scuderia radziła sobie dobrze, bez słynnego brytyjskiego inżyniera, w latach 2010-2014.
- Jako Ferrari, zawsze byliśmy w grze w tamtym okresie - wspominał Hiszpan. - Liczyliśmy się w walce o mistrzostwo świata przez trzy z czterech ówczesnych sezonów, aż do ostatniego wyścigu.
41-letni Alonso sugeruje, że obecne trudności Ferrari są korzystne dla Astona Martina, ponieważ wobec problemów rywali mogą zdobyć przewagę na torze i osiągać lepsze wyniki.
- Na szczęście dla mnie i dla Astona Martina, ekipa z Maranello jest teraz bardziej nieregularna niż w przeszłości - podsumował.
Video: Zwycięskie Ferrari 488 GTE podczas 6 Hours of Spa-Francorchamps 2023
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.