Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

„Dogadałbym się z Verstappenem”

Carlos Sainz uważa, że byłby obecnie dobrym zespołowym partnerem dla Maxa Verstappena.

Max Verstappen, Red Bull Racing, Carlos Sainz, Ferrari

Sainz już na początku roku zaczął rozglądać się za nowym pracodawcą, gdy Ferrari postanowiło, że musi zrobić miejsce dla Lewisa Hamiltona. Siedmiokrotny mistrz świata już niedługo przeniesie się do Maranello .

Wydawało się, że Sainz nie będzie mógł narzekać na brak ofert. Jednak tych od ścisłej czołówki zabrakło. Ojciec namawiał syna na Audi, ale ten obawiał się o konkurencyjność projektu w jego początkowej fazie.

- Tysiąc razy mówił mi, jak dobrzy będą – mówił Sainz w rozmowie z Auto Motor und Sport o przewidywaniach swojego ojca. - Jest na 100 procent pewny, że Audi w przyszłości będzie bardzo silne.

- Z jednej strony chciałem pomóc coś budować, ale z drugiej pragnąłem też niezłych wyników w perspektywie krótkoterminowej. W mojej opinii Williams był najlepszą opcją. Nie była to jednak łatwa decyzja. Aż do dnia podpisania umowy było wiele możliwości. W końcu zaufałem swojemu instynktowi.

- Czas pokaże czy miałem rację.

Czytaj również:

Na zatrudnienie Sainza nie zdecydował się ani Mercedes – szukający następcy Hamiltona – ani Red Bull Racing, który wciąż nie może doczekać się na powrót formy Sergio Pereza. Helmut Marko stwierdził, że Sainz stworzy z Verstappenem zbyt wybuchowy duet.

Sam Hiszpan – który nie ukrywa, że brak ofert z czołówki trochę naruszył jego ego – zapewnił, że dogadałby się z mistrzem świata, z którym miał już okazję dzielić zespół – w 2015 i na początku 2016 roku w Toro Rosso.

Czytaj również:

- Jeśli to przez relacje z Maxem nie jestem w Red Bullu, mogę jedynie powiedzieć, że nie stanowiłyby one problemu. Jeśli tylko to miało wpływ na ich decyzję, była niesłuszna.

- Jednak ja już im to powiedziałem. Myślę, że dogadałbym się z Maxem. Poprzednio mieliśmy odpowiednio 16 i 19 lat. Od tamtej pory dojrzeliśmy. W Toro Rosso po prostu wsadzają cię do samochodu i mówią: „Walczcie, a ten lepszy pójdzie do Red Bulla”.

- Nie pracuje się razem na mistrzostwo. W przeciwnym wypadku zachowanie kierowców byłoby inne. Możecie zresztą zobaczyć relacje z moimi dwoma ostatnimi partnerami – Lando i Charlesem. Nie było żadnych problemów.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Verstappen nie pojawi się w Londynie?
Następny artykuł Bortoleto podziwia Verstappena

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry