Ferrari chce lepszej wydajności DRS
Zaprezentowane dziś Ferrari SF-24 ma nowe tylne skrzydło, a wysiłek zespołu wymierzony był w poprawę wydajności systemu DRS.
Chociaż główną bolączką Ferrari było w zeszłym roku tempo wyścigowe, a na pojedynczym okrążeniu SF-23 był w stanie zagrozić Red Bullowi, RB19 miał przewagę prędkości maksymalnej.
Wszystko za sprawą wydajności aerodynamicznej samochodu z Milton Keynes. Ta jeszcze wzrastała przy uruchomionym systemie DRS, a tylne skrzydło idealnie współgrało z tzw. skrzydełkiem (beam wing), oferując niski opór.
Śladem Red Bulla próbowali iść w McLarenie, a po dzisiejszej prezentacji także w Ferrari przyznali, że był to obszar ich zainteresowania. Enrico Cardile, dyrektor techniczny włoskiej stajni, stwierdził, że w Maranello włożono wiele wysiłku, aby poprawić wydajność DRS.
Pytany przez Motorsport.com czy motywacją były rozwiązania Red Bulla, Cardile odparł:
- Tak. Mam na myśli to, że częścią rozwoju samochodu była również modyfikacja tylnego skrzydła. Samochód został pokazany z nowym tylnym skrzydłem ze średnim poziomem docisku. Na bazie tego będziemy dostosowywać pozostałe z całego zakresu docisku. Zatem skupiamy naszą uwagę na tylnych skrzydłach.
Pokazane na zdjęciach skrzydło miało odmienny od zeszłorocznego główny pylon. Przypomina on łabędzią szyję i wychodzi ponad główny płat tylnego skrzydła, łącząc się z mechanizmem DRS.
Mimo że obrana przez Ferrari droga przypomina tę, którą podąża Red Bull, Cardile zapewnił, że Scuderia w dużej mierze robi wszystko po swojemu.
- Na pewno obraliśmy swój kierunek. W zeszłym roku wykonaliśmy olbrzymią pracę, aby dowiedzieć się, jak właściwości jezdne wiążą się z aerodynamiczną mapą. To więc nasze podejście.
- Nie wiem oczywiście, jakie Red Bull wyznaczył nam zadanie. Jeśli je rozpoznamy, sprawdzamy kilka opcji i ta przez nas obecnie wybrana daje największe szanse na osiągnięcie przez nas własnych celów.
Cardile dodał też, że SF-24 pojawi się w Bahrajnie w specyfikacji z dzisiejszej prezentacji. Rozwój nastąpi po zrozumieniu mocnych i słabych obszarów.
- Mogę powiedzieć, że samochód już w pewien sposób ewoluował. Później zadecydujemy, kiedy najlepiej będzie przywieźć poprawki na tor. Na razie trzeba sprawdzić, gdzie jesteśmy względem rywali.
Pierwsza - i jedyna - sesja testowa odbędzie się w dniach 21-23 lutego w Bahrajnie. Inauguracja sezonu nastąpi tydzień później w tym samym miejscu.
Polecane video:
Watch: Prezentacja Ferrari SF-24
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.