Formuła 1 nie może być jak NASCAR
Max Verstappen nie chciałby, żeby Formuła 1 podchodziła do wyścigów na mokrej nawierzchni w taki sposób, w jaki robi to amerykańska seria NASCAR.
Temat rywalizacji po mokrej nawierzchni co pewien czas powraca do padoku F1. Tym razem przyczynkiem do kolejnej dyskusji był śmiertelny wypadek Dilano van' t Hoffa w Formula Regional, do którego doszło na Spa-Francorchamps. Ponadto F1 na Silverstone testowała specjalne nadkola, mające ograniczyć ilość wodnego spreju, który skutecznie ogranicza kierowcom widoczność.
Verstappen podkreślił, że widoczność zawsze będzie najpoważniejszym problemem i potencjalną przeszkodą w bezpiecznej rywalizacji na torze. Mistrz świata nie dostrzega w tej chwili żadnego rozwiązania.
- Jest to problem niezwykle trudny do rozwiązania - uznał Verstappen. - Zawsze będzie sprej i zawsze będzie to przeszkodą. „Nadkola” w Formule 1 niewiele zmienią. Teraz nawet samochód bezpieczeństwa ochlapywał mnie wodą. Przecież nawet na autostradach każdy z nas ma taki problem.
- Kiedy jeździłem w Formule 3 i byłem w środku stawki, też nic nie widziałem. Zawsze tak było. Spytajcie starszych kierowców z F1. Oni też nic nie widzieli. Oczywiście, zdarzają się wypadki ze złymi konsekwencjami i naturalne jest, że ludzie wtedy zaczynają mocniej poruszać jakiś temat. Patrząc jednak w ten sposób, w ogóle nie powinniśmy ścigać się w deszczu, ponieważ widoczność zawsze będzie problemem.
- I byłoby szkoda. Byłoby jak w NASCAR. Oni w ogóle nie jeżdżą w deszczu.
NASCAR faktycznie unika rywalizacji w deszczu, zwłaszcza na owalach, chociaż zaczęto eksperymentować z ogumieniem przystosowanym do jazdy po mokrej nawierzchni.
Toto Wolff zgodził się z Verstappenem, że nadkola niewiele poprawią sytuację, ale zwrócił uwagę na strukturę asfaltu.
- Myślę, że to pozytywne rozwiązanie w imię bezpieczeństwa. Im bliżej siebie można jechać w trakcie deszczowych wyścigów, tym lepiej. Z drugiej strony, to czysta fizyka. Jeśli pada, przez podłogę, dyfuzor i opony powstaje sprej i nie jestem przekonany, że uda nam się go pozbyć.
- Można przyjrzeć się asfaltowi na niektórych torach. Być może tu jest miejsce na jakąś optymalizację. Wiemy jaki jest cel. Jechać bliżej siebie w deszczu, ale jednocześnie przyznajmy, że nie będzie to łatwe.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.