Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Globalna awaria dotknęła Mercedesa

Globalna awaria systemów informatycznych Microsoftu nie ominęła Mercedesa. Zespół utrzymuje, że wszystko wróciło do normy przed rozpoczęciem pierwszego treningu.

George Russell, Mercedes W15

George Russell, Mercedes W15

Autor zdjęcia: Erik Junius

W piątek rano na całym świecie doszło do problemów, związanych z usługami Microsoftu. Największe na świecie przedsiębiorstwa, w tym banki, czy lotniska nie mogły pracować przez powielające się błędy systemowe. Za awarią stał Crowdstrike.

Amerykańska firma specjalizująca się w cyberbezpieczeństwie wypuściła aktualizację oprogramowania, która wywoływała na komputerach tak zwane niebieskie ekrany, czyli Blue Screen of Death. Crowdstrike jest również partnerem zespołu Formuły 1 Mercedesa.

W związku z trwającym weekendem wyścigowym, przywrócenie wszystkich komputerów do stanu przed aktualizacją otrzymało najwyższy priorytet. Operację w pierwszej kolejności wykonano na komputerach w garażu oraz fabryce, a następnie zainstalowanych na pit wallu.

Wszystkie prace zabrały ekipie trochę czasu, lecz zostały zakończone przed rozpoczęciem pierwszego treningu. Dyrektor techniczny Mercedesa, Andrew Shovlin, powiedział, że wpływ awarii na przejazdy kierowców był niemal zerowy, a problem nie powinien się powtórzyć.

- Otrzymaliśmy ogromne wsparcie z ich strony oraz wszystkich naszych partnerów - mówił. - Było trochę pracy, którą musieliśmy wykonać. Mamy tu mnóstwo komputerów: w garażu, na pit wallu, ale także innych urządzeń, które wymagały aktualizacji.

- Ale mamy to już za sobą - kontynuował. - Wpływ na FP1 był minimalny, jeśli nie zerowy. Zatem wymagało to trochę pracy, ale wróciliśmy tam, gdzie od początku powinniśmy być.

Kevin Reed, dyrektor ds. bezpieczeństwa informacji w firmie Acronis, od wielu lat sponsorującej wyścigi, w tym Formułę 1 wyjaśnił, co stało za globalnymi problemami.

- Skutkowało to powszechnymi zakłóceniami, ponieważ dotyczyło to wielu instalacji na całym świecie - powiedział. - Naprawienie wadliwej aktualizacji wymaga ręcznej interwencji, ponownego uruchomienia systemu w trybie awaryjnym oraz usunięcia uszkodzonego pliku sterownika. Ten proces jest uciążliwy i w międzyczasie naraża systemy na zewnętrzne ataki.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Marko: Wszystko jest możliwe
Następny artykuł Norris najszybszy podczas 2. treningu

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry