Haas walczył o Hulkenberga
Nico Hulkenberg zdradził, że Ayao Komatsu, szef Haas F1 Team, nie ustawał w wysiłkach, aby przekonać go do pozostania w szeregach zespołu.
Hulkenberg na stałe wrócił do stawki Formuly 1 na początku 2023 roku. Po usługi Niemca sięgnął Haas.
Doświadczony kierowca uzyskał kilka niezłych rezultatów i generalnie nie miał kłopotów, aby dorównać bardziej „wjeżdżonemu” Kevinowi Magnussenowi.
36-letni Hulkenberg debiutował w F1 w 2010 roku i ma na koncie przeszło 200 grand prix. Od kilku miesięcy mówiło się, że zainteresowane pozyskaniem „Hulka” do swojego projektu jest Audi. W końcu na początku maja potwierdzono, że Niemiec zasili w przyszłym roku Saubera, który dwanaście miesięcy później stanie się fabrycznym zespołem producenta.
Hulkenberg przyznał, że Komatsu, który wraz z nowym rokiem awansował do roli szefa ekipy po tym, jak rozstano się z Guntherem Steinerem, robił, co mógł, aby nakłonić Niemca do pozostania w Haasie.
- Spisuje się dobrze. Na początku roku naprawdę wrzucono go na głęboką wodę, robiąc z niego szefa zespołu. I to tak nagle – stwierdził Hulkenberg. - W lutym po raz pierwszy w życiu miał w rękach kontrakt dotyczący kierowcy.
- Cały czas przed ogłoszeniem [umowy z Audi] mieliśmy świetne relacje. O wszystkim otwarcie z nim rozmawiałem, mówiąc, iż dynamika działań jest dobra i ogłoszenie będzie raczej wcześniej niż później. Walczył. Dał z siebie wszystko. Dla mnie to nie była łatwa decyzja. Musiałem się trochę zastanowić.
- Haas to przecież zespół, który umożliwił mi powrót. Jednak koniec końców, to z Audi perspektywy sportowe mam lepsze.
Ayao Komatsu, Team Principal, Haas F1 Team, Nico Hulkenberg, Haas F1 Team
Autor zdjęcia: Mark Sutton / Motorsport Images
Skazywany na ostatnią pozycję, Haas nieźle rozpoczął sezon. Zajmuje obecnie siódme miejsce w tabeli konstruktorów i planuje poprawki samochodu. Hulkenberg spodziewa się, że pomimo zapowiedzianego rozstania, będzie na bieżąco otrzymywał wszelkie aktualizacje VF-24.
- Nie wydaje mi się – odparł, pytany czy teraz to Magnussen będzie miał pierwszeństwo. - Zarówno zespołowi, jak i mi zależy na jak najlepszym wyniku. Chcemy pokonać wszystkie inne zespoły środka stawki i wcale nie jest to niemożliwe, biorąc pod uwagę to, jak sytuacja wygląda teraz. Będziemy pracować razem z zespołem.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.