Kiedy wyjedzie RB21?
Red Bull Racing będzie możliwie długo zwlekał z pokazaniem swojego tegorocznego samochodu.
Chociaż Max Verstappen wywalczył w zeszłym roku swoją czwartą koronę, Red Bull nie może zaliczyć sezonu do w pełni udanych. Początek kampanii wskazywał na kontynuację dominacji, ale już w maju przyszła zadyszka.
RB20 stał się istotnie trudniejszy w prowadzeniu, na co narzekali zarówno Verstappen, jak i Sergio Perez. Poradzić nie mógł sobie przede wszystkim ten drugi i wobec zwyżki formy rywali – głównie McLarena i Ferrari – Red Bull po wakacyjnej przerwie stracił pozycję liderów tabeli konstruktorów.
Ostatecznie ekipa z Milton Keynes zajęła najniższy stopień podium. W tym roku Red Bull chciałby odzyskać podwójną koronę, a pomóc ma w tym RB21. Ten pokazany zostanie światu dopiero pod koniec lutego. Zespół zrezygnował ze swojej własnej prezentacji, a podczas wspólnego wydarzenia, organizowanego w Londynie przez Formułę 1, pokaże tylko malowanie.
Informacje Motorsport.com wskazują, że Red Bull zaplanował dzień filmowy 25 lutego w Bahrajnie. Aktywności zespołu poprzedzą więc oficjalną sesję testową, która rozpocznie się kolejnego dnia.
Zgodnie z regulaminem RB21 będzie mógł przejechać łącznie 200 kilometrów. W użyciu muszą być demonstracyjne opony Pirelli. Szanse sprawdzenia nowego samochodu otrzymać mają zarówno Verstappen, jak i nowy w ekipie Liam Lawson.
Na podobne rozwiązanie zdecydował się niedawno Mercedes, porzucając tradycyjny w ostatnich sezonach rollout na Silverstone. W16 wyjedzie na tor w Sakhir 24 lutego.
Podczas środowej gali Autosport Awards o wrażenia przed kolejnym sezonem spytano Christiana Hornera, szefa Red Bull Racing.
- Myślę, że będzie bardzo ciasno. Cztery zespoły będą prawdopodobnie bardzo konkurencyjne, więc możesz typować – stwierdził Horner. - McLaren będzie mocny, Ferrari będzie mocne. A i Mercedes ma coś do udowodnienia.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze